wtorek, listopada 13, 2018

Witam serdecznie. Dziś byłam z uczestnikami w kinie na Dziadek do orzechów i cztery królestwa
Czy warto było? warto! film był świetny.
Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. W domu rodziny Stahlbaum.  stoi już przybrane drzewko. Pod nim kryją się prezenty. Jednak wśród domowników nie panuje radość. Widoczny jest raczej smutek i przygnębienie. To dlatego, że to pierwsze święta bez Pani Stahlbaum . Jej śmierć najbardziej dotknęła Clarę  dziewczynę uwielbiającą konstruowanie różnego rodzaju urządzeń. Gdy pod choiną znajduje prezent od mamy, dziwne jajko zamknięte na zamek bębenkowy, rozpoczyna poszukiwania zaginionego klucza. Zaprowadzają je one do magicznej krainy należącej do ojca chrzestnego, genialnego wynalazcy . Tam spotyka żołnierza, . Razem stają do walki ze złą Matką Ginger, władczynią Czwartego Królestwa, aby zdobyć klucz i zaprowadzić ład i porządek w całej krainie.



2 komentarze:

  1. Już wcześniej widziałam trailer i mam w planach wybrać się na film do kina! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Film z przyjemnością obejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń