Przejdź do głównej zawartości

Posty

  Olejek do ust za... czekoladę? Czyli jak dałam się namówić i nie żałuję Ostatnio w internecie zrobiło się głośno o tym jednym, konkretnym olejku do ust. Wszędzie go pełno. Dziewczyny polecają, zachwycają się. I wtedy ktoś do mnie pisze: "Wiesz co, żeby go dostać, musisz coś kupić w sklepie". Moja pierwsza myśl? No tak. Oczywiście. Kolejna akcja typu "kup niepotrzebną rzecz, żeby dostać tę potrzebną". Uznałam, że to ściema i temat olałam. Do dziś. Wchodzę do sklepu, a ekspedientka z uśmiechem mówi do mnie: "Jeśli Pani coś kupi, dostanie Pani ten olejek do ust w prezencie". Zamurowało mnie. Czyli jednak to prawda? Przez ułamek sekundy poczułam się jak w pułapce marketingowej. Ale potem pomyślałam: przecież i tak miałam ochotę na coś słodkiego. Dawno nie pozwoliłam sobie na czekoladę. A skoro mam coś kupić, to niech to będzie czysta przyjemność. Wzięłam czekoladę. Najzwyklejszą. I wyszłam z dwoma rzeczami - tabliczką czekolady i tym słynnym olejkiem. I wiec...
Słowa - które będą Czasami usłyszę się od kogoś słowa, które ranią I to zdanie zostaje w naszych głowach na długo chociaż to nie jest prawdą każdy z nas jest inny i ma swoje tempo czy nawet możliwości. To nie znaczy. Że jest gorszym -  Dlatego też warto o kimś mówić dobrze i się szanować. Dobre słowo potrafi podnieść na duchu i dodać skrzydeł- a złe potrafi zaboleć czasem tak mocno. Że przestajesz tworzyć rzeczy, które kochasz.  Dlaczego też wybieram dobre słowa dla siebie i dla innych.
 Wszyscy mi mówią, że ja umiem wyszukiwać perełki i mają rację. Pani w sklepie u której kupiłam tę bransoletkę. powiedziała, że jest bardzo ładna i sama by chciała taką, tylko jej nie zauważyła Ta marka to  #Etsy - nie czernieje. Wygląda jak stal nierdzewna. Bardzo spodobał mi się jej proste wygląd.A co do tła- pomogło mi sztuczna inteligencja Czasem naprawdę warto dobrze się rozejrzeć. Można znaleźć coś pięknego w miejscu, w którym nikt wcześniej tego nie zauważył
 Jestem fanką Jastrzębskiego węgla od kiedy pamiętam. Można powiedzieć że od zawsze.  Dla mnie to nie tylko kopalnia czy drużyna siatkarska - to jeszcze Śląska część naszej histori Część mnie.  Teraz jestem na turnusie w domkach, gdzie niegdyś trenowali. Jeszcze do nich od dłuższego czasu. Domki są zniszczone. Właściciele mówili, że były telewizory i były zadbane, a teraz wszystko się rozpada. Nie tak dawno usłyszałam o problemach finansowych w spółce - to bardzo mnie zabolało jako fankę. Piszę to,  bo mi smutno, ale też wierzę, Jastrzębski węgiel wróci. Że górnicy wrócą do pracy,a  siatkarze na boisko. Uważam, że prawdziwe kibic - jest na dobre i na złe. Ja taka będę jestem i byłam. A wy co o tym myślicie czy macie jakąś swoją drużynę siatkarską?
  Mój łańcuszek z piękną ażurową zawieszką Od pewnego czasu bardzo lubię biżuterię, która nie jest przesadzona, ale mimo wszystko przyciąga wzrok. Taki właśnie jest mój łańcuszek z ażurową zawieszką. Ma delikatny łańcuszek i większą zawieszkę w kształcie łezki. Marki BLUE BErry - BERRY Jej wzór jest lekki i ozdobny. Na szyi prezentuje się elegancko, ale można go spokojnie nosić także na co dzień. Na zdjęciu połączyłam go z zielonym swetrem. Złoty kolor łańcuszka bardzo ładnie wyróżnia się na zielonym tle. Podoba mi się też jego uniwersalność. Pasuje zarówno do swetra i spodni, jak i do sukienki czy bardziej eleganckiego stroju. A Wy lubicie taką biżuterię? Wolicie delikatne łańcuszki czy większe, bardziej widoczne zawie szki?
 Często ludzie myślą, że ai to coś złego, albo boją się mówiąc, że człowiek, który pisze bez błędnu, nie nogannie czysto i płynnie - od razu przypinają etykietki, to nie to pisałaś tylko ai. Ja teraz jestem na wczasach w moim domku mieszkają jeszcze dwie osoby i oni właśnie widzą jak ja wyciągam zeszyt i tworzę. Niestety nie wszystko idzie przelać na papier tak jak wiesz na przykład artykułów, więc mam nadzieję, że mi wierzycie na słowo, że to ja piszę, a nie maszyna. Druga sprawa jest taka, że może mi coś poprawić, wyszukać błędów czy z korygować, kiedyś pisałam na portalach, gdzie były osoby, którzy mi bardzo dużo pomogli, ale też byli tacy, którzy się śmiali, hejtowali i upokazali.
Jak dzieci żyją bez telefonu w szkołach  Pamiętacie te przerwy. Gdzie wszyscy siedzą z nosem w telefonach? To się właśnie skończyło  Na początku było ciężko nauczyciele opowiadają że niektóre dzieciaki są jak w amoku. Ręka sama szuka komórek w kieszeniach ciężko się skupić Jest z nerwówka Ale po kilku dniach zaczyna się magia. Dzieci znowu ze sobą gadają albo w trzech grają i śmieją się, a na korytarzach znowu słychać rozmowy a nie tylko ciesze. Oczywiście nie jest idealnie - po szkole niektórzy nadrabiają i siedzę na telefonach jeszcze dłużej Ale ogólnie wychodzi na to że jak zabierzesz ekran to nagle okazuje się że obok sieci fajne kolega. A co wy o tym myślicie dajcie znać w komentarzach .