Przejdź do głównej zawartości

Posty

  Świat stracił nie tylko nieziemski głos, ale przede wszystkim potężne, wrażliwe serce . Odejście Dolly Parton w wieku 80 lat po krótkiej walce z chorobą nowotworową poruszyło miliony ludzi na całym świecie. Choć jej kariera trwała siedem dekad i przyniosła niezliczone przeboje, od debiutanckiego „Joshua”, przez kultowe „Coat of Many Colors”, aż po nieśmiertelne „Jolene”, to jej prawdziwe dziedzictwo wykracza daleko poza scenę muzyczną Ta smutna wiadomość tworzy niesamowity, głęboki pomost do naszych wcześniejszych rozważań o altruizmie, transakcyjności oraz o tym, na jakie życie właściwie oszczędzamy . Dolly Parton była żywym zaprzeczeniem cynizmu i ucieleśnieniem „mądrości środka”. Jej siostrzeniec, Bryan Seaver, kończąc nagranie o jej odejściu, przekazał jej ostatnie słowa do fanów: „She will always love you” ( Zawsze będzie was kochać ) – nawiązując do utworu, który sama napisała Zostawiła nas z pytaniem, które idealnie domyka obie nasze dyskusje: Jeśli ostatecznie i tak mus...
  Często myślimy, że bycie uprzejmym oznacza bycie dostępnym dla każdego. To nieprawda. Twoja uwaga i czas to najcenniejsze zasoby, jakie masz. Znajomość to przywilej, a nie coś, co należy się każdemu. Jeśli ktoś wprowadza do Twojego życia tylko chaos, krytykę czy negatywną energię, masz pełne prawo „ odebrać mu przepustkę”.  Blokada na Facebooku czy w telefonie                                             może wydawać się drastycznym krokiem,  ale w rzeczywistości to po prostu cyfrowe drzwi z zamkiem. Nie wpuściłbyś do swojego salonu kogoś, kto na Ciebie krzyczy albo Cię obraża, prawda? Internet sprawił, że ludzie zapomnieli o filtrach. Czują się bezkarni, bo nie widzą Twojej twarzy. Blokowanie to nie „brak odwagi do dyskusji”, to po prostu odmowa udziału w cyrku, którego nie jesteś właścicielem.
 Czy zastanawialiście / Zastanawiałyście  się kiedyś jak was traktują inni? Czy  pracodawcy traktują was na równo z innymi?  To pytanie ostatnio wraca do mnie coraz częściej. Nie w sytuacjach małych afer, ale codziennych sytuacjach. W kodeksie pracy wszyscy mamy równe prawa i obowiązki, a na ogłoszeniach o pracę widzimy równe szanse.  A potem przychodzi życie. Równe traktowanie - to nie tylko to samo wynagrodzenie za tę samą pracę, ale też: Dostęp do tych samych zadań Prawo do błędu Prawo do głosu Prawo do przerw P.S. Piszę to z uśmiechem na twarzy, bo dzisiaj usłyszałam od mojej instruktorki, że ładnie pracuję. I to już nie pierwszy raz! Takie jedno zdanie potrafi naprawdę odmienić cały dzień. Właśnie o to chodzi w tym równym, dobrym traktowaniu - dostrzegać czyjąś pracę i umieć to wyrazić na głos. Jestem naprawdę ciekawa, jakie macie doświadczenia w tej kwestii. Czy kiedykolwiek mieliście wrażenie, że w pracy traktuje się Was gorzej? Może z powodu płci, wieku,...
Sport robotów? W Chinach to już rzeczywistość Dziś znów w radiu usłyszałam ciekawą, a zarazem trochę straszną rzecz - sport robotów. Wyobrażasz sobie? Pierwsza edycja piłki nożnej bez ludzi odbyła się 28 czerwca 2025 w Pekinie. Sześć robotów lata po boisku, zero ludzi na murawie. Zero trenera krzyczącego z ławki. To się nazywa RoBoLeague 3 na 3 - pierwszy w pełni autonomiczny turniej, gdzie roboty same, dzięki sztucznej inteligencji, decydują kiedy podać i kiedy strzelić. Nieco później, bo w sierpniu 2025 roku, Chiny poszły o krok dalej i zorganizowały własną olimpiadę - World Humanoid Robot Games w słynnej hali Ice Ribbon w Pekinie. Tam roboty nie tylko grały w piłkę. Brały udział w: boksie robotów, sprincie na 100 m, biegu na 1500 m, tenisie stołowym, koszykówce. I to nie koniec. Druga edycja jest zaplanowana na 22-26 sierpnia 2026, znowu w Pekinie i ma być jeszcze większa. W tym roku ma wystartować ponad 600 drużyn i ponad 2000 robotów z całego świata! Ale roboty nie są już tylko ...
 "Gdy mówią, że życie kończy się przed 50-tką -                                                                                    śmiej się im w twarz!! Jestem zwykłą dojrzałą kobietą,. Ludzie myślą, że życie przed 50 tką to coś strasznego - wręcz przeciwnie jest strasznie fajne. Wreszcie widzę więcej niż tylko swoją cerę w lustrze , widzę cały świat i biorę z niego ile się da.   Przez ostatnie dni patrzyłam w lustro szukając zmarszczek i przebarwień czy ten krem działa czy wyglądam młodo. Aż pewnego dnia zrozumiałam w tym wieku nie chodzi o to, by widzieć więcej zmarszczek - chodzi o to, by widzieć więcej świata i nagle otworzyły mi się oczy. Zobaczyłam, że   Nie muszę już być grzeczna - Mogę powiedzieć nie! bez poczucia winy mogę powiedzieć tak. tylko temu co m...
 Jest niedziela, za oknem piękne słońce temperatura w granicach typowo łagodnych - kończę poranną audycję . Na czacie  oczywiście rozpoczęła jak zawsze się dyskusja. Nagle jedna z prezenterek do mnie takie słowa. "Iza...proszę Ciebie nie ośmieszaj się albo nie rób z nas idiotów. Wszyscy wiemy, że Twoje audycje, wiersze i wszystko pisze AI. Wystarczy popatrzeć jak i co piszesz.... możesz się na mnie obrazić ale ja piszę to co ja myślę jak i inni już parę razy wbiłam w AI tematy Twoich audycji i wykazał teksty które czytasz jak i utwory jakie trzeba w niej wykorzystać  nawet jak audycję prowadzisz i opowiadasz coś o koleżance albo o jakimś swoim wydarzeniu jest inne jak to co prowadzisz tematycznie   a wiesz co jest przykre? Przykre jest to, że jak ktoś pisze do Ciebie czy mówi prawdę a nie udaje to uważasz go za wroga  jesteś osobą, która ma pewne ograniczenia, i ja np. chciałabym przeczytać blog takiej osoby ale taki prawdziwy, od jej serca to co myśli, czuje ...
 Prezent bez zaproszenia i ciasto, które smakowało przyjaźnią                         Dziś moja najlepsza sąsiadka ma urodziny. Przypomniałam sobie o tym zupełnie przypadkiem. Stałam w kuchni, robiłam kolację, w głowie lista zakupów, garnek szumi... i nagle: "Ojej! Przecież ona ma dziś urodziny!" Nie byłam zaproszona. Żadnej imprezy, żadnego oficjalnego zaproszenia. Ale pomyślałam - a co mi szkodzi? Od czego sąsiedzi? Od tego, żeby pamiętać o sobie tak po prostu, bez powodu. Miałam w domu dwie bransoletki, ręcznie robione. Zrobiłam je ostatnio, ot tak, dla przyjemności. Leżały i czekały na swój moment. I stwierdziłam, że to jest właśnie ten moment. Zapukałam do niej z małą paczuszką. Bez wielkich słów. A ona? Uśmiechnęła się tak szeroko, jakby dostała największy skarb. I od razu: "Wejdź, mam ciasto!" I tak oto z nieplanowanego prezentu zrobiło się najprzyjemniejsze 15 minut dnia. Siedzimy, jemy ciasto urodzinowe, gadamy ja...