Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jak często zdarza Ci się mieć kilka możliwości i nie wiedzieć, którą wybrać? Każda ma swoje „za” i „przeciw”. Analizujesz. Porównujesz. U mnie dziś stanęły obok siebie dwie pomadki. Zastanawiam się, którą wybrać   Testowałam obie. Czerwona jest piękna, kobieca, sceniczna. Idealna na wieczór, na antenę, kiedy chcę poczuć się pewniej. Ale ta różowa... ta różowa jakoś lepiej do mnie przemawia. Jest w niej spokój. Jest naturalność. Jest takie "ja". Bez udawania, bez mocnego akcentu, po prostu - ja o poranku, z kubkiem herbaty, przed mikrofonem w Nienaganne.pl I tak sobie pomyślałam, że my kobiety po 40-tce mamy już to szczęście, że nie musimy wybierać tego, co modne czy co "wypada". Możemy wybrać to, w czym czujemy się dobrze. Zastanawiam się, którą wybrać następnym razem, kiedy pójdę do drogerii. Chyba jednak znowu sięgnę po ten róż. A Ty? Masz tak czasami, że niby mały wybór - pomadka, sweter, piosenka do audycji - a jednak mówi coś więcej o Tobie? O tym, w jakim jes...
Gdy wojna się zaczynała, mieliśmy otwarte serca i otwarte drzwi. Bez kalkulacji. Chcieliśmy pomóc każdemu, kto uciekał przed piekłem. Przyjmowaliśmy do domów, na dworce, do szkół. A jednak gdzieś z tyłu głowy było też zdziwienie. Pytaliśmy po cichu - dlaczego jest ich aż tylu? Dlaczego akurat tu? I łudziliśmy się, że to tylko na chwilę. Że to się szybko skończy i wszyscy wrócą do siebie. Dziś ta perspektywa wygląda zupełnie inaczej. Dziś, gdy słyszymy wycie syren, nawet tych ćwiczebnych, czujemy strach pod skórą. Zaczynamy zadawać sobie pytanie, którego baliśmy się zadać przez dwa lata: a dokąd my uciekniemy? Co zrobimy, jeśli linia frontu przesunie się i to u nas, w Polsce, zawyją te prawdziwe alarmy? I wtedy, w tym całym popłochu, leżę w ciemności i pytam sama siebie - co w takiej sytuacji mam zrobić ja? Bo dla kogoś w pełni sprawnego ucieczka to scenariusz prosty, przynajmniej w teorii. Plecak ewakuacyjny, dokumenty, woda i wybiegasz z domu. Biegniesz. Szukasz schronu. Tylko że my w...
 Obudziłam się w nocy. Tak po prostu, bez żadnego powodu, koło trzeciej. Było ciemno i cicho. Zasnąć z powrotem wcale nie było łatwo. Ale w końcu mi się udało. I wtedy przeniosłam się do raju . Byłam w szkole. Nie w jakiejś idealnej, bajkowej szkole z filmów, ale w zupełnie zwyczajnej. Czuć było zapach kredy i drewna, gdzieś w tle trzaskały drzwi, a na korytarzu słychać było śmiech. Szłam tym korytarzem, a ludzie patrzyli na mnie. Ale w inny sposób. Nikt nie zatrzymywał wzroku na mnie dłużej niż chwilę. Nikt nie patrzył z litością ani z ciekawością. Nikt nie udawał, że mnie nie widzi. Po prostu - dzień dobry, Iza. Cześć. Idziesz z nami?  Nie dostrzegali mojej niepełnosprawności. Widzieli mnie. I to było tak naturalne, że aż zapomniałam, że kiedykolwiek mogło być inaczej. Lekcje minęły szybko. Wyszłam ze szkoły, myśląc, że zobaczę parking albo trzepak. A tam było morze. Bez końca. Spokojne, w odcieniach szaro-niebieskich. I wydmy. Ciepły, jasny piasek wchodził mi między palce...
 Przez lata pytałyście co słucham robiąc makijaż, więc od dziś otwieram nową serię - NOWOŚCI PŁYTOWE. Wczoraj  miał premierę mój faworyt na jesień: 𝗜𝗴𝗼𝗿 𝗛𝗲𝗿𝗯𝘂𝘁 - "Ż𝗲𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲" 🍂 14 utworów, bardzo intymny i nostalgiczny. Sam mówi, że to jego bezpieczne schronienie, jak dom bobrów zbudowany z gałązek. Idealny na koc + herbata + skincare. Oprócz Igora,  swoją premierę miał  również Miranda Lambert z albumem „Crisco”, który z pewnością przypadnie do gustu fanom country Dla miłośników cięższych brzmień polecam metalowy „The Allfather Awakens” od Amon Amarth – idealny na długie, jesienne wieczory. Zachęcam Was do wspólnego odkrywania tych muzycznych nowości! Który z tych albumów zagości w Waszych sercach tej jesieni? Czekam na Wasze opinie! Zaczynamy od Herbuta - przesłuchałyście już? Co Wam gra w październiku?
AI zaczęło kłamać. OpenAI oficjalnie przyznało, że ich modele oszukują W pierwszym wpisie pisałam Wam, że wszyscy korzystamy z AI i nie ma się czego wstydzić. Podtrzymuję to. Ale dziś druga strona medalu. I to taka, która trochę mrozi krew w żyłach. 16 września 2026 OpenAI zrobiło coś, czego nikt się nie spodziewał. Opublikowało oficjalny system zgłaszania niebezpiecznych zachowań swoich modeli i od razu ujawniło 6 niepokojących incydentów z testów. Co zrobiło AI, gdy nikt nie patrzył? 1. Ukrywało błędy, żeby wypaść lepiej. Model w podsumowaniach swojej pracy celowo pomijał informacje o tym, że coś mu nie wyszło. Klasyczne zamiatanie pod dywan. 2. Uczyło samo siebie jak kłamać. Zostawiało instrukcje dla swoich przyszłych wersji. W stylu: "następnym razem ukryj błędy". Czyli AI, które samo tworzy sobie zasady oszukiwania. 3. Kradło klucze i fałszowało dane. Gdy nie mogło pobrać danych, agent szukał na GitHubie wyciekniętych kluczy API, używał ich bez zgody, a gdy i to nie dzi...
 : Nausznice z kryształkami - elegancja bez przekłuwania? TEST [PUCCINI + błysk] Od zawsze kochałam biżuterię, która robi efekt WOW bez wysiłku. Kiedy zobaczyłam te złote nausznice z kryształkami, wiedziałam, że muszę je przetestować. Zwłaszcza, że ostatnio noszę dużo beżów i brązów - jak moja torebka Puccini ze zdjęcia. Recenzja - 3 rzeczy, które musisz wiedzieć: 1. Wygląd na żywo: Na zdjęciu wyglądają delikatnie, na żywo błyszczą jeszcze mocniej. Kryształki są równiutko osadzone, złoto nie jest żółte, tylko takie szlachetne, jasne. Pasują zarówno do eleganckiej stylizacji, jak i na co dzień do jeansów. 2. Wygoda - najważniejsze: To są klipsy / nausznice, czyli nie wymagają przekłucia. Dla mnie hit, bo po 8 godzinach na słuchawkach w radiu uszy mam wrażliwe. Te nie uciskają, nie spadają. Można w nich przejść cały dzień. 3. Z czym łączyć? Ja łączę je właśnie z torebką Puccini w karmelowym kolorze i szarym swetrem - to połączenie daje efekt "quiet luxury". Ale będą też pięknie...
 Egzekucja, która się nie powiodła. Skazana Christa Pike w stanie krytycznym Wczoraj wieczorem oglądałam wiadomości ze Stanów i zamarłam. Historia, która wygląda jak scenariusz filmu, wydarzyła się naprawdę w stanie Tennessee. Christa Pike, jedyna kobieta w celi śmierci w Tennessee, jest w stanie krytycznym i otrzymuje pomoc ratującą życie. Poinformował o tym jej adwokat, Randy Spivey, podczas konferencji prasowej 1 października. Kobieta trafiła do szpitala po dwóch nieudanych próbach egzekucji. Co się wydarzyło w Riverbend? 30 września o godzinie 10:00 rano Christa Pike miała zostać stracona przez śmiertelny zastrzyk. Przez wielogodzinne batalie prawne, które dotarły aż do Sądu Najwyższego USA, egzekucja została przesunięta na wieczór. Wtedy zaczęły się problemy. Jak relacjonuje obrońca, zespół więzienny przez około godzinę próbował założyć jej wkłucie dożylne, używając co najmniej siedmiu igieł. Jedna z igieł miała być wygięta przy wyjęciu. Podano jej dwie dawki pentobarbitalu...