Jeśli tekst jest idealny, to od razu budzi wątpliwości. Gdy książka odnosi sukces, pojawia się pytanie: czy na pewno napisał ją człowiek, czy może to dzieło ChatGPT? Witamy w erze nowego polowania na czarownice. Dziś ofiarami są nie tylko pisarze, ale także naukowcy, dziennikarze i studenci. Ludzie, którzy przez lata budowali swoje nazwisko, nagle muszą udowadniać, że potrafią pisać. Wystarczy jedno podejrzenie wrzucone w sieć, by zrujnować czyjeś osiągnięcia. Przeżyłam to na własnej skórze. I tu dochodzimy do absurdu całej sytuacji: detektory, które mają za zadanie wykrywać teksty stworzone przez AI i łapać oszustów, same opierają się na wadliwych algorytmach. Potrafią uznać za dzieło sztucznej inteligencji esej licealisty, rozdział książki czy pracę doktorską.
Codzienność z Blaskiem
Blog Izabeli O dziennikarstwie, ludziach i małych radościach, które rozświetlają dzień.