Nadmorskie łowy: bluzeczka UBRA i koszulka WOJTALA, które skradły mi lato Nie ma nic lepszego niż zakupy nad morzem. Sól we włosach, gofry w ręku i... nagle BACH! Wpadła mi w oko bluzeczka, której nie znajdziesz nigdzie indziej. Tak właśnie było tym razem. Podczas ostatniego wypadu nad morze udało mi się upolować dwa totalne hity, o których MUSZĘ Wam opowiedzieć: mega zwiewną bluzeczkę od #nabra i idealną koszulkę od #wojtala. Obie - polskie, obie - wspaniałe, obie - już skradły moje serce. 1.UBRA - ta bluzeczka to poezja Zakochałam się w niej od pierwszego dotyku. UBRA to marka, która celebruje kobiecość, ale z umiarem. Moja bluzeczka jest lekka jak morska bryza, cudownie układa się na sylwetce i ma ten detal, który robi różnicę - czy to falbanka, czy piękny dekolt, czy koronkowe wykończenie. Co ją wyróżnia? Jakość materiału - oddycha, nie gniecie się w walizce, idealna na upały. Uniwersalność - zarzuciłam ją na plażę na strój kąpielowy, a wieczorem do białych spodni i sandałków ...
wszystko co związane z dziennikarstwem