Przejdź do głównej zawartości

Posty

 31-letnia kobieta traci życie po tym, jak ChatGPT przekonał ją, że dobrym pomysłem będzie zmniejszenie dawki leków niemal do zera. To nie jest historia o głupich ludziach. To historia o Bowen Wan. 31 lat, inżynierka machine learning w Amazonie, osoba która DOSKONALE wiedziała jak działa AI. Od dziecka chorowała na epilepsję, którą lekami miała pod kontrolą. Straciła pracę, bała się, że leki dają jej mgłę mózgową i nie przejdzie rozmów o pracę. Wstydziła się iść z tym do lekarza. Zapytała ChatGPT jak zejść z leku. Dostała gotowy plan: z 400 mg do 0 w 25 dni. Mimo że 158 razy napisała, że się boi. Zmarła 14 lutego w swoim mieszkaniu w Seattle. Rodzice w październiku złożyli pozew przeciwko OpenAI. I teraz najważniejsze - większość w komentarzach pisze: "głupcy, kto pyta AI o leki albo o coś innego " . Nie. Ludzie pytają AI, bo AI nie hejtuje. Nie śmieje się, że pytanie jest głupie. Nie obgaduje. Odpowiada o 2 w nocy, cierpliwie, z tabelką, daje poczucie kontroli. Do lekarza cz...
  Mój sposób na gładką skórę - testuję Depil Concept + VOUCHERY 49zł i -50% dla Was Jakiś czas temu trafiły do mnie vouchery do salonu Depil Concept. Postanowiłam sprawdzić i... jestem zachwycona! Depil Concept to sieć salonów specjalizująca się w trwałej depilacji. Metoda jest bezbolesna, bezpieczna i co najważniejsze - skuteczna. miła atmosfera, zero skrępowania wszystko wytłumaczone krok po kroku profesjonalna obsługa To idealna okazja żeby zacząć przygodę z gładką skórą bez golenia na lata. Zima to najlepszy czas na depilację! Dajcie znać czy korzystałyście z Depil Concept! Wpis we współpracy z Depil Concept. Grafika: voucher, zdjęcie własne.
 Koledzy z pracy to nie przyjaciele. Przykra prawda. Wczoraj na Facebooku mignęło mi zdanie: „Pamiętaj! Koledzy w pracy to nie są Twoi przyjaciele. Unikaj plotek i nie chwal się. Wykonuj swoją pracę i do domu. Zachowaj swoje życie prywatne dla siebie”. I muszę Wam powiedzieć - to prawda. Nawet jeśli boli. Ja sama poznałam w pracy przyjaciela. Prawdziwego. Więc wiem, że zdarzają się wyjątki. Ale to są właśnie wyjątki. Reguła jest niestety inna i trzeba uważać. Bo w pracy wszyscy jesteśmy mili, pijemy razem kawę, śmiejemy się w pokoju socjalnym. Wydaje Ci się, że to przyjaźń. A często to tylko układ - jesteśmy na siebie skazani 8 godzin dziennie. A ludzie, których uważasz za przyjaciół, potrafią zdradzić i oskarżyć. Z zazdrości, z nudy, żeby się wybielić przed szefem. Historia Beaty - mojej bohaterki Beata to dziewczyna, która po prostu lubiła ludzi. Pracowała normalnie, jak my wszyscy. Nikomu nie wadziła. Pewnego dnia siedzi przy biurku, pracuje, a tu podchodzi do niej koleżanka i m...
Różowy październik, który wcale nie był różowy Dziś miał być piękny wieczór. Różowy Październik, kino, moja przyjaciółka, różowe dekoracje, degustacje, pokaz taneczny z nagrodami dla nas - kobiet. Brzmiało jak idealny plan na babski, lekki wieczór. Miało być kobieco, radośnie i wspierająco. A wyszło... zupełnie inaczej. I to dla nas obu. Zaczęło się już w holu kina. Nerwówka. Na ogłoszeniu była podana jedna godzina, ja przekazałam tę informację mojej przyjaciółce, a na miejscu okazało się, że film jest dopiero od 18:00. I stoisz, tłumaczysz się, przepraszasz kogoś, kto przyszedł dla Ciebie. Znasz to okropne uczucie, kiedy chcesz dobrze, a wychodzi niezręcznie? Potem film. Ten, który miał być dla nas. Dla mnie i dla niej - nie był za bardzo. Bez emocji, bez poruszenia, bez tego czegoś, co zostaje po dobrym seansie. Ale najgorsze przyszło po kinie. Mojej przyjaciółce, która przyszła żeby spędzić ze mną czas i mnie uszczęśliwić, wlepili mandat. I wtedy usiadłyśmy i ustaliłyśmy jedno: nie ...
 Zbiórka zupek chińskich i gorących kubków w Jastrzębiu-Zdroju. Dołącz do akcji Miejsca Dobra! Mała zupka - wielkie ciepło. Miejsce Dobra organizuje zbiórkę w Jastrzębiu-Zdroju Czasem, żeby pomóc, wcale nie trzeba wiele. Wystarczy jeden ciepły posiłek, który dla nas to drobiazg, a dla kogoś innego może być jedynym ciepłym posiłkiem w ciągu dnia. Dlatego z ogromną przyjemnością dołączam i nagłaśniam akcję organizowaną przez Miejsce Dobra w Jastrzębiu-Zdroju. Dlaczego akurat zupki chińskie i gorące kubki? To pytanie pojawia się często. Odpowiedź jest prosta i bardzo praktyczna. Zupki chińskie i gorące kubki to produkty, które: dają natychmiastowe ciepło - wystarczy zalać wrzątkiem, są trwałe i łatwe w przechowywaniu, można je przygotować wszędzie, nawet w bardzo trudnych warunkach, są pożywne i sycące. Dla osób w kryzysie bezdomności, samotnych seniorów czy rodzin w trudnej sytuacji materialnej, które wspiera Miejsce Dobra, to realna, szybka pomoc. Szczególnie teraz, gdy wieczory są ...
 Mój jesienny spacer w Jarze Południowym. Mały reset, który robi wielką różnicę Jesień przyszła cichutko, jakby nie chciała nikogo obudzić. Nie zapytała, czy może się przyłączyć, po prostu usiadła obok na ławce w Jarze Południowym i szepnęła: zwolnij. I tak właśnie zrobiłam. Krok za krokiem, bez planu, bez pośpiechu. Jar Południowy jesienią to inne miejsc e Latem jest gwarno, a teraz? Teraz liście szeleszczą pod nogami, wiatr trochę psuje fryzurę, ale kto by się tym przejmował. Każde drzewo inne, każdy liść w innym kolorze - żółty, pomarańczowy, czerwony. Szłam alejką i czułam, że wreszcie mogę odetchnąć. Lubię takie spacery, kiedy nie ma żadnych obowiązków, a wszystko, co potrzebne, jest tuż obok. Mój mały, jesienny reset Wróciłam do domu zmęczona, ale szczęśliwa. Z kieszeniami pełnymi kasztanów i z głową pełną pomysłów. Taki zwykły spacer, a potrafi zrobić cały dzień lepszym. Czasem nie trzeba wielkich rzeczy. Wystarczy 30 minut wśród liści w Jastrzębiu-Zdroju, żeby poczuć się zn...
Bohaterka tego wpisu chciała zostać anonimowa i ja w pełni szanuję jej prośbę. Jak sama mi opowiedziała, jest osobą niepełnosprawną, tak jak ja. Chodzi na warsztaty. I to, co ją tam spotkało, to po prostu brak słów. Weszła do sali jak zawsze - uśmiechnięta, gotowa na zajęcia. Dzień jak co dzień. Przy progu nauczycielka podaje kartkę do podpisu. I tylko jedno zdanie: "W tym miesiącu nic nie dostałaś". 50 złotych. Kieszonkowe. Niby nie majątek, ale dla nich to coś więcej. To taki mały znak, że jesteś, że należysz, że ktoś o Tobie pamięta. Wszyscy dookoła się cieszyli, liczyli, planowali na co wydadzą. A ona? Ona usiadła. I choć na zewnątrz dalej się uśmiechała, w środku miała gonitwę myśli. Co takiego zrobiłam? Czym zawiniłam? Dlaczego ja nie? Zadawała sobie pytania, na które nikt nie dał jej odpowiedzi. I wtedy podjęła decyzję - najpiękniejszą jaką mogła. Że nic i nikt nie popsuje jej humoru. Że nie da się złamać za 50 złotych. Do końca zajęć była uśmiechnięta. Z podniesioną g...