Przejdź do głównej zawartości

Posty

  Zwykły-niezwykły wieczór. Makaron, lody i pogaduchy  Dziś po pracy miałam taki plan - szybko do domu. Ale czasem najlepsze plany to te nieplanowane. Zadzwonił przyjaciel: "Masz chwilę? Może makaroniarnia?" No i jak tu odmówić? W drodze z pracy wstąpiłam jeszcze na chwilę do jednego ze sklepów z ubraniami, aby zobaczyć co nowego (efekty mojej małej sesji w przymierzalni pokażę Wam w kolejnym wpisie - dylemat mam ogromny!), a potem prosto na makaron. Wybraliśmy naszą ulubioną makaroniarnię Filo Di Pasta . -Do tego dużo rozmów. O pracy, o życiu, o tym co nas ostatnio cieszy i co martwi. Takie spotkania bez pośpiechu są na wagę złota. Bez telefonów, bez scrollowania. A że dzień był ciepły, to nie mogło skończyć się tylko na makaronie. Poszliśmy na lody. Pistacjowe - bo jak inaczej! Siedzieliśmy na ławce, patrzyliśmy na ludzi i śmialiśmy się, że znowu jemy za szybko i znowu będzie nas bolało gardło. I właśnie za takie chwile kocham lato w mieście. Nie trzeba wielkich wyjazdów i ...
 Puma w polskim lesie? Służby ostrzegają na Mazowszu Jeśli w ostatnich dniach słyszeliście w radiu o dużej pumie biegającej po lasach, to nie jest powtórka starej historii. Służby znów apelują o ostrożność, tym razem głównie na północnym Mazowszu. Najpierw 7 sierpnia w powiecie ciechanowskim, w rejonie miejscowości Osiek-Wólka w gminie Gołymin-Ośrodek , myśliwy z termowizją zauważył dużego kota. Straż leśna potwierdziła potem charakterystyczne tropy.  Potem zwierzę zaczęło się przemieszczać. Policja z Pułtuska poinformowała, że w czwartek 13 sierpnia po godzinie 18:00 spacerowicz zgłosił, że w Stawinodze, gmina Zatory, na polu przy lesie widział zwierzę wyglądem przypominające pumę. Służby nie wykluczają, że to ten sam osobnik widziany wcześniej w powiecie ciechanowskim.  To nie jedyne miejsce. Wcześniej podobne komunikaty pojawiały się na Pomorzu Zachodnim - gmina Będzino ostrzegała o "dzikim kocie" w kompleksie leśnym Strachomino - Wierzchomino, a także w woj. śląskim...
 Pracownia witrażu wcale nie jest straszna. Jest. przyjemna                        Muszę Wam się dzisiaj do czegoś przyznać. Na początku miałam trochę obaw przed tą pracownią witrażu. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowe zasady – to wszystko potrafi przytłoczyć. Okazało się jednak, że zupełnie niepotrzebnie się martwiłam. Dziś przekonałam się, że praca w witrażowni wcale nie jest taka straszna. Wręcz przeciwnie – jest naprawdę przyjemna. Jest tu spokojnie i cicho, każdy zajmuje się swoimi zadaniami. To idealne miejsce, by na chwilę odciąć się od zgiełku świata i skupić na tym, co masz przed sobą. Ostatnio jedna z Czytelniczek zapytała mnie, co właściwie robię w tej pracowni. Już Wam mówię! Teraz mamy zamówienia na aniołki. Małe, delikatne, każdy z nich jest inny. Wymaga to sporo precyzyjnej pracy, ale jaka to radość, gdy zaczyna coś wychodzić! Chciałabym Wam pokazać zdjęcia, naprawdę bym chciała. Niestety, nie mogę. W naszej p...
 : Kolejny dzień. I znowu to słyszę: "Iza! Jestem pod wrażeniem!"                          Dziś kolejny dzień na nowej pracowni. Wchodzę, a tam już wszystko znajome. Moje miejsce, mój stolik, moje szkło. Jeszcze tydzień temu wszystko było nowe, a dziś już czuję się tu jak u siebie. To jest najlepsze uczucie. I znowu to samo. Pochylają się nad tym, co robię i słyszę: "Iza! Jestem pod wrażeniem!" Wiecie, ja zawsze mam w głowie, że mogłoby być lepiej, równiej, dokładniej. A tu ktoś z boku patrzy i widzi już efekt. I to taki szczery zachwyt, nie z grzeczności. Taki, który dodaje skrzydeł na cały dzień. Dla mnie to ogromnie dużo znaczy. Bo ja się tym naprawdę jaram. Każdą szybką, każdym cięciem. To nie jest tylko "robótka". To jest kawałek mnie. Dziś wychodziłam z pracowni znowu z tym poczuciem, że jestem dokładnie tu, gdzie powinnam być. Zmęczona, ale szczęśliwa. I z głową pełną pomysłów na jutro. Trzymajcie kciuki za kol...
 Reklamy w ChatGPT. Dostałam maila od OpenAI i już wiem, co się zmieni Dziś rano dostałam maila od OpenAI z informacją, która pewnie zainteresuje wiele osób korzystających z ChatGPT. OpenAI wprowadza reklamy do ChatGPT. Nie ukrywam, że kiedy przeczytałam temat wiadomości, od razu pomyślałam: no pięknie, teraz jeszcze reklamy tutaj. Na szczęście po przeczytaniu całej informacji okazało się, że nie wygląda to aż tak źle. Kiedy pojawią się reklamy? Reklamy mogą pojawić się w planach Free i Go. OpenAI zapowiada ich wprowadzanie od końca tego miesiąca. Ja korzystam z darmowej wersji, więc temat dotyczy również mnie. Reklamy mają być wyraźnie oznaczone i oddzielone od odpowiedzi ChatGPT. Czyli nie powinno być sytuacji, w której pytam o krem, a ChatGPT nagle zachwala konkretną markę dlatego, że ktoś za to zapłacił. OpenAI zapewnia, że reklamy nie będą wpływać na odpowiedzi. Czy reklamy będą czytać moje rozmowy? Tutaj też sprawa jest dość jasno opisana. Reklamodawcy nie dostaną dost...
 15 sierpnia to w Polsce jeden z niewielu dni, kiedy świętują jednocześnie Kościół, wojsko i zielarki!              Oto najciekawsze rzeczy o dzisiejszym dniu: 1. Trzy święta w jednym Kościelnie to Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, jedno z najważniejszych świąt maryjnych. Ludowo to Matki Boskiej Zielnej - dziś w każdym kościele święci się bukiety z ziół, kwiatów, zbóż i warzyw. A państwowo to Święto Wojska Polskiego. 2. Dlaczego wojsko akurat 15 sierpnia? Na pamiątkę zwycięskiej Bitwy Warszawskiej z 1920 roku, zwanej "Cudem nad Wisłą". To wtedy młode Wojsko Polskie zatrzymało pochód bolszewików na Europę. Bitwa toczyła się od 13 do 15 sierpnia, a 15 sierpnia uznano za jej symboliczny finał. 3. Bukiet ma znaczenie Tradycyjny bukiet na Zielną to nie przypadkowe kwiatki. Musi mieć 7 ziół: m.in. dziurawiec, krwawnik, bylica, rumianek, mięta. Po poświęceniu wieszało się go pod strzechą, żeby chronił dom od piorunów i chorób. W Jastrzębiu-Zdroju i...
 3 lekcje z pracy, które zabrałam ze sobą do domu  Jest godzina 14:30 zamykam laptopa, wychodzę z budynku i przez pierwsze 5 minut w głowie mam nadal tabelki, maile i to zdanie "jeszcze to skończymy jutro". Wsiadam do autobusu i patrzę na Jastrzębie. I dopiero wtedy do mnie dociera, że każdego dnia zabieram do domu coś więcej niż torbę z kanapkami. Zabrałam trzy lekcje. Nie ma ich w podręcznikach. Dostałem je od ludzi, od gorszych dni i od tych dni, kiedy o 10 rano marzyłem już o kocyku i Netflixie. I co najciekawsze - bardziej przydają się w domu niż w samej pracy. *1. Cierpliwość to mięsień. Trzeba go ćwiczyć* W pracy nie ma opcji, żeby trzasnąć drzwiami. Uczysz się liczyć. Do 10. Czasem do 50. Uczysz się, że klient nie zawsze ma rację, ale zawsze trzeba mu odpowiedzieć spokojnie. Że system się zawiesi w najgorszym momencie. Że ktoś zada Ci to samo pytanie trzeci raz w tym tygodniu.               Na początku mnie to gotowało. Teraz już nie....