Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kosmetyczny hit z Rossmanna: Czy ten tani spray zastąpi prostownicę? Większość z nas szuka w drogeriach produktów, które obiecują idealną gładkość bez niszczenia pasm. Ostatnio na ustach wielu włosomaniaczek pojawia się produkt marki I sana z serii Oh My Gosh, przez niektórych okrzyknięty płynnym żelazkiem. Postanowiłam sprawdzić, co kryje się za tymi obietnicami i jak ten budżetowy produkt działa w praktyce. To idealny wybór dla osób, których fryzura ma tendencję do puszenia się pod wpływem wilgoci lub brakuje jej naturalnej gładkości. Polubią go wszyscy, którzy regularnie sięgają po suszarkę, lokówkę lub prostownicę i chcą, aby pasma wyglądały na bardziej zdyscyplonowane i sypkie. Kosmetyk nanosimy na pasma bezpośrednio przed suszeniem lub prostowaniem – można go aplikować zarówno na lekko wilgotne, jak i całkowicie suche włosy. Pamiętajcie jednak o złotej zasadzie: mniej znaczy więcej. Przy delikatnych i cienkich pasmach łatwo przesadzić, co zamiast lekkości da efekt nieświeżych i ...
  Brzmi jak genialne znalezisko! prawda Mocznik w stężeniu 15% to rzeczywiście ten "złoty środek" – wystarczająco silny, by zmiękczyć zrogowaciały naskórek i pomóc przy pękających piętach, ale jeszcze nie na tyle złuszczający, by podrażnić skórę. Dodatkowy plus za lekką formułę, bo tłuste plamy na pościeli czy skarpetkach to częsta zmora bogatych kremów do stóp. Sposób z bawełnianymi skarpetkami na noc to klasyka, która w połączeniu z dobrym składem daje genialne efekty (tzw. okluzja robi swoje). W cenie poniżej 20 zł to wręcz hit cenowy za produkt o statusie kuracji medycznej.   Mój cichy bohater ostatnich tygodni - #Ziaja Med 15% Ultra Mocznik Jeśli masz suche, pękające pięty po lecie w sandałach, to jest ratunek za grosze. 15% mocznika - czyli stężenie które naprawdę działa, a nie tylko "nawilża" VEGAN, bez zbędnych zapychaczy wygładza, regeneruje i niweluje to uczucie dysfunkcji suchej skóry a przy tym lekki, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy n...
 Dzień dobry w ostatnią niedzielę lata. Czy tego chcemy, czy nie, za trzy dni powitajmy jesień. Niech ta niedziela będzie dla wszystkich spokojna, radosna i pełna dobrej muzyki i jeszcze lepszych chwil. Radio w nienagannym stylu Zakończyła się ostatnia edycja popularnej zabawy „ Zdmuchnij pianę” w aplikacji Rossmann PL . Zgodnie z oficjalnym Regulaminem, letnio-jesienna odsłona promocji miała miejsce od 23 lipca 2026 r. do 5 września 2026 r. Profil Rossmann Polska na Facebooku potwierdził w swoich komunikatach, że po tym terminie wirtualna piana zniknęła z ekranów, a codzienne darmowe upominki oraz kupony rabatowe w ramach tej edycji nie są już dostępne. Nigdy wcześniej w to  nie grałam. Pamiętam jak siedząc przed tv - z ciekawości zdmuchnęłam pianę i była tam niespodzianka, z tego co pamiętam  Maseczka do twarzy marki  garnier.pl/  - Jednak nie  mam pewności na 100%. Potem ta zabawa trochę mnie wciągnęła i wygrywałam kolejne nagrody - dmuchałam nawet na ...
  Lovely HD Skin Photoready. Puder, który mam w swojej kosmetyczce Dzisiaj przyglądam się bliżej pudrowi Lovely HD Skin Photoready. To prasowany, transparentny puder matujący, który ma utrwalać makijaż i optycznie wygładzać wygląd skóry. Lubię pudry, które można mieć przy sobie i szybko poprawić nimi makijaż w ciągu dnia. Ten ma poręczne opakowanie i transparentny odcień, dlatego dobrze sprawdzi się przy różnych podkładach. Producent wzbogacił formułę między innymi o olej jojoba. Puder ma dawać efekt Soft Focus, czyli delikatnego optycznego wygładzenia skóry. Lovely to polska marka należąca do firmy WIBO. Jest obecna na rynku od 1995 roku i oferuje kosmetyki do makijażu w przystępnych cenach. Czy warto go wypróbować? Jeśli szukasz prasowanego, transparentnego pudru do codziennego utrwalania makijażu, Lovely HD Skin Photoready może być ciekawą opcją. Ja będę go testować i sprawdzę przede wszystkim, jak zachowuje się na skórze po kilku godzinach.
 Dziś w Jastrzębiu-Zdroju, na zaproszenie Prezydenta Miasta Michała Urgoła, odbył się Festiwal Organizacji Pozarządowych 2026 pod hasłem "Stop HEJT, start DIALOG". A ja stałam na scenie, z mikrofonem w ręku, czerwoną teczką na kolanach i tematem, który dotyka nas wszystkich. Rozmawialiśmy o hejcie, ale tak naprawdę skupiliśmy się na dialogu.. Na konferencji i panelu spotkali się ludzie, którzy na co dzień działają w NGO, w szkołach, w sieci, w urzędach. I wszyscy dostrzegamy to samo: Hejt przestał być tylko internetowym komentarzem. Stał się językiem. Językiem, którym młodzież rozmawia w klasach. Językiem, którym dorośli oceniają czyjąś pracę, wygląd czy poglądy. Językiem, który wkracza do naszych domów i zostaje w głowach na długo. Dziś padło bardzo ważne zdanie, które zapisuję tutaj, na blogu, żeby nie umknęło: Hejt to nie jest opinia. Hejt to przemoc. Opinia to: "Nie zgadzam się z Tobą, bo myślę inaczej". Hejt to: "Jesteś nikim, zniknij". Między tymi ...
   Kosmetyczne hity na każdą kieszeń: Moje top 3 marki, które pokochasz! W świecie kosmetyków trendy zmieniają się w błyskawicznym tempie. Co chwilę słyszymy o nowych, "rewolucyjnych" markach, które obiecują cuda. Sama uwielbiam testować nowości, ale w mojej łazience jest kilka marek, do których mam ogromny sentyment lub które totalnie zaskoczyły mnie swoją jakością. Dziś przygotowałam dla Was zestawienie trzech marek – od absolutnego klasyka, który towarzyszy mi od lat, przez bezpiecznego eksperta od wrażliwej cery, aż po moje najnowsze, genialne odkrycie. Zapraszam na mój prywatny przegląd! 1. Ziaja – Kosmetyczny klasyk, który jest ze mną najdłużej Są takie marki, do których wraca się latami i które po prostu budzą poczucie bezpieczeństwa. Dla mnie taką marką jest Ziaja – jest chyba najdłużej ze mną! Niezależnie od tego, ile nowych produktów pojawi się na rynku, w mojej łazience zawsze znajdzie się miejsce na ich kultowe propozycje. Za co ją uwielbiam? Za niezawodność, og...
Upolowałam 6 rzeczy w Migotce i to za grosze Obiecałam sobie, że we wrześniu nic nie kupuję. No i nie dotrzymałam słowa, bo wpadłam do Migotki. I wiecie co? Wcale nie żałuję.. Zawsze powtarzam, że w second-handach trzeba mieć nosa. Ja wczoraj miałam. Zostawiłam tam dosłownie parę złotych, a wróciłam z naręczem perełek. Choć to normalny sklep Rozłożyłam wszystko na stole w jadalni i zrobiłam zdjęcie - to co widzicie na górze, to jest cała moja zdobycz. Bez filtrów, bez ściemy. 1. Ta błękitna sukienka. W sklepie wisiała taka szara i niepozorna. Dopiero jak ją dotknęłam, poczułam że to dobry materiał. W domu okazało się, że to H&M i ma piękne wiązanie. Będzie idealna do moich beżowych botków. 2. Szary sweter z falbanką. Pani obok mnie też na niego polowała, ale ja byłam szybsza. Taki zwykły, a jednak ma to coś - te małe falbanki na ramionach. 3. Bluzka w cętki - NEXT . Kopertowa, czyli mój ulubiony fason. Jak mam gorszy dzień, zakładam kopertową i od razu talia się znajduje. 4. Czerw...