Zatrzymuję cię na chwilę na ulicy i zadaję ci proste pytanie. Mini spódnica po czterdziestce. Podarte jeansy po pięćdziesiątce. Mocny makijaż po sześćdziesiątce. Czy to jeszcze styl, czy już błąd?
Pytam przechodniów i słyszę różne odpowiedzi.Niektórzy mówią :"W pewnym wieku trzeba się ograniczać. Tak wypada." Inni mają zupełnie inne zdanie: "Noszę to, w czym czuję się sobą. Metryka mnie nie ubiera."
Czy ubrania mają datę ważności, czy to ludzie ją dopisują z boku? Na ulicy dostrzegam jedno: Najlepiej wyglądają ci, którzy nie pytają o pozwolenie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz