poniedziałek, lutego 23, 2026

 Czy można przeżyć uderzenie pioruna? Historia Dylana i Lexie 

W sierpniu 2015 roku w Stanach Zjednoczonych dwoje nastolatków – Dylan i Lexie – doświadczyło niezwykłego zdarzenia, gdy piorun uderzył w ich podczas burzy… i przeżyli.

To rzadkie, ale nauka i odrobina szczęścia mogą to wyjaśnić. Piorun to potężne wyładowanie elektryczne. Prąd może osiągać setki tysięcy woltów i tysiące amperów. Kiedy dotyka ciała człowieka, może: powodować zatrzymanie akcji serca, uszkodzić układ nerwowy, poparzyć skórę i tkanki wewnętrzne. 

Choć to rzadkość, zdarza się, że ludzie wychodzą z takiego incydentu niemal bez obrażeń. Oto czynniki, które mogą w tym pomóc: Jeśli energia pioruna przechodzi przez ciało w różny sposób, nie gromadzi się w jednym miejscu.  

  • Trzymanie się za ręce może pomóc rozprowadzić prąd między ciałami, co zmniejsza obrażenia, tak jak miało to miejsce u Dylana i Lexie.
  •  Szybka pomoc medyczna: Natychmiastowa reanimacja znacznie zwiększa szanse na przeżycie.
  •  Losowy czynnik: Czasami przeżycie zależy po prostu od szczęścia i okoliczności w momencie uderzenia
 Historia Dylana i Lexie nie sugeruje, że trzymanie się za ręce chroni przed piorunem. To wyjątek, a uderzenie pioruna zawsze niesie ze sobą ogromne ryzyko. Niemniej jednak ta opowieść pokazuje, że w ekstremalnych sytuacjach natura i przypadek mogą czasem działać na naszą korzyść.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz