Rewolucja w polskim internecie? Koniec mediów społecznościowych dla osób poniżej 15. roku życia
Ostatnie dni przyniosły szokującą wiadomość dla polskiej opinii publicznej – Minister Edukacji, Barbara Nowacka, zapowiedziała wprowadzenie drastycznych przepisów. Rząd planuje całkowity zakaz korzystania z platform społecznościowych dla dzieci poniżej 15. roku życia. To nie tylko apel do rodziców, ale konkretne prawo, które ma uderzyć w gigantów technologicznych.Koniec z fikcyjną weryfikacją wieku?
Dotychczas na większości platform (takich jak TikTok czy Instagram) granica wieku wynosiła 13 lat, ale to był martwy przepis – wystarczyło podać fałszywą datę urodzenia. Nowe regulacje mają to zmienić: Firmy, które nie zapewnią skutecznej weryfikacji wieku, mogą zostać ukarane grzywną sięgającą nawet 6% ich światowego obrotu.
Spekuluje się o konieczności powiązania kont z systemami takimi jak mObywatel lub wykorzystaniu zaawansowanej biometrii twarzy. Ministerstwo Edukacji twierdzi, że media społecznościowe w obecnej formie są szkodliwe dla rozwijającej się psychiki. Główne powody to:
- Kryzys zdrowia psychicznego:
- Drastyczny wzrost stanów lękowych i depresji wśród nastolatków.
- Cyberprzemoc:
- Trudności w kontrolowaniu nienawistnych treści i hejtu rówieśniczego.
Głos krytyki: Czy to w ogóle wykonalne?
Mimo że cele są szczytne, zapowiedź rodzi wiele wątpliwości. Przeciwnicy zwracają uwagę na ryzyko inwigilacji (konieczność skanowania dokumentów, by uzyskać dostęp do sieci) oraz na to, że młodzież zawsze znajdzie sposób, by obejść blokady (na przykład korzystając z sieci VPN). Pojawiają się również opinie, że zamiast wprowadzać zakazy, powinniśmy skupić się na edukacji cyfrowej w szkołach.
„Media społecznościowe to dzisiejsze podwórko. Jeśli zabierzemy je dzieciom, musimy im coś w zamian zaoferować, inaczej poczują się wykluczone cyfrowo” – zauważają eksperci zajmujący się socjologią Internetu
.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz