środa, kwietnia 01, 2026

 Małe sukcesy i dobra energia: Relacja z dzisiejszego dnia

Dzisiejsze słońce od samego rana nie dawało mi usiedzieć w miejscu. Skoro pogoda dopisała, uznałam, że to idealny moment, by z nową energią ruszyć na kolejny etap moich poszukiwań pracy. Czasem wystarczy odrobina błękitnego nieba, żeby wszystko wydało się prostsze!

Dzień zaczął się bardzo duchowo i spokojnie zajrzałam do kościoła na poranną mszę, żeby naładować „wewnętrzne baterie” i w ciszy poukładać myśli przed wyzwaniami, które na mnie czekały.

Niespodzianki na trasie

W drodze spotkała mnie miła niespodzianka – trafiłam na plecak marco contti, który od razu wpadł mi w oko. Jest przepiękny i wiedziałam, że musi wrócić ze mną do domu! Ale ten dzień był wyjątkowy nie tylko ze względu na zakupy. Miałam okazję zrobić coś dobrego – pomogłam starszym osobom, które pogubiły się trochę w drodze, dotrzeć bezpiecznie we wskazane miejsce. Uśmiech i wdzięczność drugiego człowieka to chyba najlepszy „kopniak” motywacyjny, jaki można dostać.

Sukcesy zawodowe i małe przyjemności

A jak same poszukiwania? Mogę śmiało powiedzieć, że było o krok od pełnego sukcesu! Dostałam konkretne namiary i wytyczne do dalszego działania. Czuję, że jestem na właściwej ścieżce  Po tylu emocjach należała mi się chwila wytchnienia. Wstąpiłam do „Jagódki” na aromatyczną kawę i pyszne ciastko – to był idealny moment, żeby nacieszyć się chwilą i odpocząć przed powrotem.

Gdy wróciłam do domu - zrobiłam sobie   pyszny, ciepły omlet z serem. Siedzę teraz w fotelu, czuję miłe zmęczenie i myślę sobie, że to był naprawdę dobry, owocny czas.

A jak Wasz dzień? Czy u Was też świeciło słońce? 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz