O „Głosie, który nie istnieje, ale mówi prawdę”.
Moja szuflada pękała w szwach. Bałam się, że , że te wszystkie moje teksty które pisałam nocami, nigdy nie zostaną usłyszane, bo... nie gram na gitarze i nie mam głosu jak diwa. Wtedy poznałam Suno AI. Pamiętam te drżenie rąk, gdy klikałam „Generate”. To był szok , kiedy nagle z głośników popłynęła moja radość mój ból ubrany w muzykę.
Teraz poznałam AnQa Songwriter, która udowodniła, że w dzisiejszych czasach wrażliwość jest ważniejsza niż warsztat wokalny. To, co robi, to rewolucja dla wszystkich „ludzi z szufladą”. Jej piosenki nie brzmią jak radiowe hity z drogich studiów. Mają w sobie pewną „surowość” AI, która paradoksalnie pasuje do jej bolesnych, szczerych tekstów o depresji, walce i nadziei.
Anna nie próbuje udawać kogoś, kim nie jest. Nie nagrywa teledysków, na których udaje, że śpiewa. Pokazuje siebie – kobietę z telefonem, która po prostu chce, żeby świat usłyszał jej słowa.
To nie jest tak, że ona klika raz i ma hit. Sama przyznaje, że generuje dziesiątki wersji, zanim poczuje, że „ten” głos i „ta” melodia oddają to, co miała w głowie. To żmudna praca redakcyjna. Chce pokazać, że technologia może służyć poezji. Dla niej AI to „proteza” dla kogoś, kto ma duszę artysty, ale nie ma aparatu mowy do śpiewania.
„Jeśli masz w szufladzie choć jedno zdanie, które boisz się wypowiedzieć – przestań czekać na gitarzystę. Zacznij tworzyć dziś”.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz