Człowiek nie do zdarcia. Jak budować siłę psychiczną na co dzień
Życie potrafi zmęczyć. Presja, szybkie tempo, problemy w relacjach, ciągłe porównywanie się do innych. W pewnym momencie człowiek czuje, że psychicznie siada. Słaba psychika nie bierze się znikąd. To często efekt przemęczenia, tłumienia emocji i życia w ciągłym napięciu. Człowiek zaczyna się martwić wszystkim. Traci energię. Odkłada decyzje. Zamyka się w sobie.
Dobra wiadomość jest taka, że siłę psychiczną można budować w każdym wieku. To nie jest cecha dla wybranych. To codzienne nawyki i sposób myślenia. Człowiek potrzebuje czegoś, czego może się trzymać w trudnych chwilach. Dla jednych będzie to wiara. Dla innych rodzina, wartości albo poczucie sensu.
Kiedy w życiu robi się trudno, łatwo się rozsypać, jeśli nie masz żadnego punktu oparcia. Wewnętrzna siła zaczyna się tam, gdzie pojawia się przekonanie: „Dam radę przejść przez ten etap”. Każdy się czegoś boi. Problem zaczyna się wtedy, gdy lęk zaczyna kierować całym życiem.
Czasem wystarczy jedna trudna rozmowa odkładana miesiącami. Jeden krok, którego człowiek unika ze strachu przed oceną albo porażką. Silna psychika nie oznacza braku strachu. Oznacza działanie mimo niego. Odporność psychiczna nie polega na tym, że nic cię nie rusza. Polega na tym, że potrafisz wrócić do siebie po trudnym czasie. Jednego dnia wszystko się wali. Drugiego trzeba wstać, zrobić kawę i iść dalej.
Pomaga w tym elastyczność. Życie ciągle się zmienia. Jeśli człowiek kurczowo trzyma się planu idealnego, szybciej wpada w frustrację. Spokój daje większą siłę niż panika. Każdy popełnia błędy Jedni noszą je latami jak ciężar. Inni traktują je jak lekcję. To ogromna różnica. Porażka może cię zatrzymać albo czegoś nauczyć. Warto zadać sobie pytanie: „Czego ta sytuacja mnie nauczyła?”
Ludzie psychicznie silni nie zgadzają się na wszystko tylko po to, żeby ktoś ich lubił. Asertywność to nie egoizm. To szacunek do własnych granic. Jeśli coś cię przeciąża, nie musisz brać tego na siebie. Jeśli coś jest niezgodne z tobą, masz prawo odmówić bez poczucia winy.
Ludzie mają wpływ na twoje myślenie bardziej, niż się wydaje. Jeśli ciągle słyszysz narzekanie, krytykę i pesymizm, po czasie sam zaczynasz patrzeć na świat w ten sposób. Warto trzymać się osób, przy których czujesz spokój, motywację i normalność. Nie idealność. Normalność. Najgorsze dla psychiki jest stanie w miejscu. Człowiek wtedy zaczyna myśleć za dużo i robić za mało. Nie musisz od razu zmieniać całego życia.
Czasem wystarczy mały krok:
telefon, który odkładasz,
spacer zamiast siedzenia w domu,
godzina pracy nad czymś ważnym,
jedna trudna decyzja.
Ruch daje poczucie wpływu. To, jak myślisz o świecie, wpływa na to, jak się czujesz. Jeśli codziennie powtarzasz sobie, że wszystko jest bez sensu, organizm zaczyna w to wierzyć. Pozytywne nastawienie nie polega na udawaniu szczęścia. Chodzi o to, żeby nie dokładać sobie cierpienia własnymi myślami.
Większość rzeczy, których boi się człowiek, nigdy się nie wydarza. A mimo to odbierają energię, sen i spokój. Nie masz wpływu na wszystko. Masz wpływ na to, co zrobisz dziś. To wystarczy. Im bardziej próbujesz mieć wszystko pod kontrolą, tym większe pojawia się napięcie. Nie przewidzisz każdej sytuacji. Nie zatrzymasz zmian. Nie będziesz mieć wpływu na decyzje innych ludzi.
Możesz kontrolować siebie:
swoje reakcje,
swoje wybory,
swoje myśli,
swoje działania.
To daje największą siłę. Przemęczony człowiek gorzej radzi sobie psychicznie. To proste. Sen, ruch i jedzenie mają ogromny wpływ na nastrój, cierpliwość i odporność na stres. Czasem psychika nie potrzebuje wielkiej rewolucji. Potrzebuje odpoczynku. Spacer, cisza, trening, dobra kolacja, kilka godzin bez telefonu. To naprawdę robi różnicę.
To proces. Buduje się ją codziennie. Przez decyzje, sposób myślenia i reakcje na trudne momenty. Nie chodzi o bycie twardym człowiekiem bez emocji. Chodzi o to, żeby życie cię nie łamało za każdym razem, gdy coś pójdzie nie po twojej myśli.
Źródło: biomedical.pl, tipy.pl, forumpsychologiczne.org, oraz psychologia.edu.pl
Ja też kiedyś byłam w rozsypce. Z zewnątrz wszystko wyglądało normalnie, ale w środku czułam zmęczenie, chaos i ciągłe napięcie. Wtedy trafiłam na książkę Ronnie O’Sullivan. Nie do zdarcia autorstwa Ronnie O'Sullivan. Nie była to typowa motywacyjna opowieść o „sukcesie”. Bardziej szczera historia człowieka, który mimo talentu i sukcesów długo walczył sam ze sobą.
Ta książka naprawdę pomogła mi spojrzeć inaczej na własne życie. Zrozumiałam, że silna psychika nie oznacza braku słabości. Chodzi o to, żeby mimo trudnych momentów dalej próbować żyć normalnie. Po przeczytaniu pożyczyłam ją koleżance. Dziś sama mówi, że inaczej patrzy na problemy i łatwiej jej wracać do równowagi po ciężkich chwilach. Czasem jedno zdanie z książki potrafi zostać z człowiekiem na długo.
Dokładnie. Powinniśmy nauczyć się przezwyciężać sytuacje, które wywołują w nas lęk.
OdpowiedzUsuńTak ale jest to trudne
Usuń