Cześć dziewczyny! Wczoraj pisałam Wam o mojej ulubionej pomadce, a dziś chcę pokazać coś, bez czego naprawdę nie wychodzę z domu. To mój ulubiony krem do twarzy od Bielenda.
Uwielbiam ten krem, bo moja skóra po nim wygląda świeżo i spokojnie. Nie mam uczucia ciężkości ani tłustej warstwy, które często pojawiają się po innych kosmetykach. Nakładam go rano przed makijażem i wieczorem po całym dniu. Za każdym razem mam wrażenie, że moja twarz po prostu odpoczywa.
Najbardziej lubię to, że daje efekt naturalnego nawilżenia. Skóra jest miękka, bardziej promienna i wygląda zdrowiej. W dni, kiedy jestem zmęczona albo niewyspana, ten krem naprawdę robi różnicę. Cera nie wygląda wtedy na szarą i suchą.
Lubię też jego lekką konsystencję. Szybko się wchłania i nie zapycha skóry. To ważne, bo moja twarz źle reaguje na ciężkie kremy. Tutaj wszystko działa delikatnie i bez podrażnień.
Mam swoje kosmetyki, do których wracam regularnie, i ten krem jest właśnie jednym z nich. Jeśli szukacie czegoś do codziennej pielęgnacji, co daje komfort i dobrze wygląda pod makijażem, warto go wypróbować


Komentarze
Prześlij komentarz