Przejdź do głównej zawartości

 Jeszcze kilka godzin temu przeglądałam Facebooka i natknęłam się na reklamę kremu do rąk Garnier Hand Repair. Na początku nie zwróciłam na nią większej uwagi, myśląc, że to tylko kolejna kosmetyczna reklama

Kilka godzin później, kiedy poszłam do sklepu, od razu zauważyłam ten sam krem na półce z kosmetykami. Stał tam tuż przede mną, naprawdę trudno było go przeoczyć.

To świetny przykład tego, jak działa nasz mózg. Gdy raz coś zobaczymy, później łatwiej to dostrzegamy w codziennym życiu. Wiele osób określa to jako efekt częstotliwości lub efekt Baadera-Meinhofa. 
 
Na zdjęciu trzymam krem do rąk Garnier Hand Repair. To idealny produkt dla osób z bardzo suchą i zniszczoną skórą dłoni. Producent zapewnia, że formuła zawiera syrop z klonu, który skutecznie chroni skórę przed przesuszeniem i wspiera jej regenerację.

Krem ma gęstą konsystencję, szybko się wchłania i sprawia, że dłonie stają się miękkie i gładkie. To świetny wybór na chłodniejsze miesiące, kiedy skóra często pęka i staje się szorstka.

Kilka słów o marce Garnier


Garnier to francuska marka kosmetyczna z ponad stuletnią tradycją. Została założona w 1904 roku i obecnie jest częścią grupy L'Oréal. Słynie z kosmetyków do pielęgnacji twarzy, włosów i ciała. Wiele produktów tej marki opiera się na składnikach pochodzenia naturalnego, a firma od lat stara się wprowadzać rozwiązania bardziej przyjazne dla środowiska.

A Ty? Czy zdarzyło Ci się zobaczyć jakiś produkt w internecie, a chwilę później natknąć się na niego w sklepie?


Komentarze