Przejdź do głównej zawartości

 Szampan czy płyn do kąpieli? Jak ja dałam się nabrać na to opakowanie! 

Muszę Wam się do czegoś przyznać. Kiedy moja koleżanka dostała ten flakon w prezencie, od razu pomyślałam: „O, super, pijemy szampana!”. Butelka stoi na półce, mieni się różowym kolorem, ma elegancką złotą zakrętkę i etykietę, która wygląda jak luksusowe Prosecco. Dopiero gdy podeszłam bliżej, zorientowałam się, że... bąbelki będą, ale tylko te w wannie! To po prostu Płyn do kąpieli Rose Scent firmy Prosilk Trzeba przyznać, że marketing i opakowanie robią tu świetną robotę. Produkt od razu przyciąga wzrok i aż chce się go mieć w swojej łazience.

 
Fota Katarzyna Z 

Kosmetolog ma dla nas ważne ostrzeżenie: kogo to dotyczy?

 Jeśli Twoja skóra jest zdrowa i normalna, to taki produkt może być świetnym dodatkiem do wieczornego relaksu, jak kąpiel w bąbelkach. Ale jeśli zmagasz się z bardzo suchą, wrażliwą skórą lub masz AZS (Atopowe Zapalenie Skóry), to musisz być ostrożna z mocno perfumowanymi kosmetykami. Długie moczenie w gorącej wodzie z pianą, intensywne zapachy i silniejsze składniki myjące mogą u niektórych osób pogłębiać suchość, naruszać barierę hydrolipidową, a nawet prowadzić do podrażnień.

 Podsumowując: Czy kupiłabym go tylko dla ładnego opakowania i klimatu? Zdecydowanie tak!
 Wygląda fantastycznie i tworzy niesamowitą atmosferę. Czy traktowałabym go jako produkt do pielęgnacji? Zdecydowanie nie. To kosmetyk, który ma dawać efekt, piękny zapach i czystą przyjemność, a nie głęboką regenerację skóry. 

A co wy? Też dałybyście się nabrać i pomyślały, że to szampan? Dajcie znać w komentarzach, czy lubicie takie wizualne „perełki” w swojej łazience!

Komentarze