Dziś rano spędziłam sporo czasu na myśleniu. O moich wierszach i o tym, co przyniesie przyszłość. Przypomniałam sobie, jak to wszystko się zaczęło. Pisałam je zwyczajnie, w zeszycie, długopisem. Czasem na kolanie, czasem w parku, a czasem o drugiej w nocy, gdy sen nie chciał przyjść. Bez klawiatury, bez poprawek, bez skasowania. Po prostu słowo za słowem.
I pomyślałam, że może warto wrócić do tych czasów. Szczególnie teraz, gdy słyszę: "to na pewno napisało AI, nie Ty". To naprawdę boli. Bo każdy, kto kiedykolwiek napisał wiersz, wie, ile serca w to wkłada. A zeszyt nie kłamie. Widać w nim skreślenia, emocje, widać, że to żywy człowiek pisał, a nie maszyna. To mój dowód. Mój ślad.
Poza tym, to po prostu lepsze rozwiązanie. Kiedy idę na "Poetyckie Parkowanie" czy na jakiś konkurs talentów, kartka z zeszytu ma zupełnie inną duszę niż wydruk z telefonu. Ma większą moc. Więc tak, kupuję nowy zeszyt i wracam do korzeni.
A Wy? Wolicie pisać ręcznie, czy na komputerze?
Cudownie czuję się w kreatywnym rytmie. Izabela Bookendorfina
OdpowiedzUsuńTo jest bardzo piękny, szczery wpis. Czuję w nim taką cichą determinację — nie tylko tęsknotę za pisaniem „jak dawniej”, ale też potrzebę odzyskania własnego głosu i pokazania: to naprawdę jestem ja, z moimi emocjami, nocami bez snu i skreśleniami na marginesach.
OdpowiedzUsuńI masz rację — ręcznie zapisany wiersz niesie ze sobą coś, czego nie da się wydrukować. Ten ślad długopisu, nierówne litery, poprawione słowo… to wszystko jest częścią historii tekstu. A zarzuty o AI potrafią być okropnie przykre, zwłaszcza kiedy ktoś podważa coś tak osobistego jak twórczość. Nie powinnaś musieć udowadniać, że Twoje serce jest Twoje.
Nowy zeszyt brzmi jak cudowny mały rytuał powrotu do siebie. Niech szybko zapełni się wierszami — tymi dopracowanymi i tymi zupełnie surowymi, napisanymi „na kolanie”. Bo czasem właśnie w takich rodzi się najwięcej prawdy. ✨
Dziękuję z całego serca za te słowa. Dokładnie tak to czuję - to odzyskiwanie własnego głosu. I tak pięknie to ujęłaś, że aż chce się od razu otworzyć zeszyt i pisać. Dziękuję, że jesteś i że czujesz. To dla mnie bardzo ważne.
UsuńNowy zeszyt to nowy rozdział w życiu :-) Powodzenia życzę i wiele dobrych chwil z wierszami. Ja piszę obecnie w komputerze, szybko, kiedy dopadnie mnie ta chwila i myśl, a potem następnego dnia wygładzam, dodaję, odejmuję słowa. Najważniejsza jest ta pierwsza emocja , by ją zatrzymać .Każdy ma swój sposób pisania.
OdpowiedzUsuńNie masz takich komentarzy typu to nie ty piszesz tylko AI?
UsuńTeż kiedyś pisałam wiersze. Nawet ukazywały się w gazecie poznańskiej kiedy byłam w podstawówce
OdpowiedzUsuńGratulacje
Usuń