Koniec wakacji? U nas dopiero się zaczyna! Gdzie złapać ostatnie promienie lata w Jastrzębiu i Żywcu?
Wakacje powoli dobiega końca. W sklepach już pojawiły się zeszyty, na Instagramie króluje "back to school", a ja mam wrażenie, że lato dopiero nabiera tempa.
I dlatego nie zamierzam się z nim żegnać. Przed nami jeszcze kilka ciepłych dni i wieczorów, które aż proszą się o mały wypad. Bez dalekich podróży i skomplikowanego planowania. Mam dwa sprawdzone kierunki, które zawsze się sprawdzają: Jastrzębie-Zdrój i Żywiec.
Oto moja lista na ostatnie letnie chwile.
1. Jastrzębie-Zdrój - czyli lato na miejscu, bez stresu
Czasem zapominamy, jak wiele fajnych miejsc mamy tuż obok.
Kąpielisko Zdrój na Witczaka to moje ulubione miejsce na końcówkę sierpnia. Czynne codziennie do 19:30, woda wciąż ciepła, a kolejki znacznie mniejsze niż w lipcu. Można wpaść po pracy na godzinę, rozłożyć koc i po prostu się zrelaksować.
Jeśli nie kąpielisko, to parki. Mam dwa ulubione: Park Akademicki - większy, idealny na rower i dłuższe spacery, oraz Skwer Ojców - mały, cichy, idealny na kawę na ławce z książką. I oczywiście nasze serce uzdrowiska - Park Zdrojowy z Placem Zdrojowym. Fontanna, lody, inhalacje w solance. Proste, a tak dobrze wpływa na samopoczucie.
Wakacje powoli dobiega końca. W sklepach już pojawiły się zeszyty, na Instagramie króluje "back to school", a ja mam wrażenie, że lato dopiero nabiera tempa.
I dlatego nie zamierzam się z nim żegnać. Przed nami jeszcze kilka ciepłych dni i wieczorów, które aż proszą się o mały wypad. Bez dalekich podróży i skomplikowanego planowania. Mam dwa sprawdzone kierunki, które zawsze się sprawdzają: Jastrzębie-Zdrój i Żywiec.
Oto moja lista na ostatnie letnie chwile.
1. Jastrzębie-Zdrój - czyli lato na miejscu, bez stresu
Czasem zapominamy, jak wiele fajnych miejsc mamy tuż obok.
Kąpielisko Zdrój na Witczaka to moje ulubione miejsce na końcówkę sierpnia. Czynne codziennie do 19:30, woda wciąż ciepła, a kolejki znacznie mniejsze niż w lipcu. Można wpaść po pracy na godzinę, rozłożyć koc i po prostu się zrelaksować.
Jeśli nie kąpielisko, to parki. Mam dwa ulubione: Park Akademicki - większy, idealny na rower i dłuższe spacery, oraz Skwer Ojców - mały, cichy, idealny na kawę na ławce z książką. I oczywiście nasze serce uzdrowiska - Park Zdrojowy z Placem Zdrojowym. Fontanna, lody, inhalacje w solance. Proste, a tak dobrze wpływa na samopoczucie.
2 Żywiec - mała ucieczka w góry, która robi dużą różnicę.
Zaledwie godzinę drogi od Jastrzębia, a przenosicie się do zupełnie innego świata. Osobiście uwielbiam wybrać się tam na jednodniową wyprawę, bez potrzeby nocowania.
Zacznijcie od Jeziora Żywieckiego. To nie jest zwykłe jezioro! Możecie wypożyczyć kajak, rowerek wodny, albo po prostu zrelaksować się na plaży w Zarzeczu. Znajdziecie tam słynną huśtawkę z widokiem na góry i wodę - jeśli jeszcze nie macie tam swojego zdjęcia, to koniecznie musicie to nadrobić. Widok zapiera dech w piersiach!
Zaledwie godzinę drogi od Jastrzębia, a przenosicie się do zupełnie innego świata. Osobiście uwielbiam wybrać się tam na jednodniową wyprawę, bez potrzeby nocowania.
Zacznijcie od Jeziora Żywieckiego. To nie jest zwykłe jezioro! Możecie wypożyczyć kajak, rowerek wodny, albo po prostu zrelaksować się na plaży w Zarzeczu. Znajdziecie tam słynną huśtawkę z widokiem na góry i wodę - jeśli jeszcze nie macie tam swojego zdjęcia, to koniecznie musicie to nadrobić. Widok zapiera dech w piersiach!
Jastrzębie-Zdrój i Żywiec to świetne kierunki na końcówkę wakacji. 🌿☀️ Jezioro Żywieckie szczególnie kusi! Dzięki za tę inspirującą listę – aż chce się ruszyć w drogę i łapać ostatnie letnie chwile. 🥰
OdpowiedzUsuń