Przejdź do głównej zawartości

 Dlaczego mamy 500 znajomych na Facebooku, a mimo to czujemy się samotni?

Wczoraj stałam w kolejce w sklepie w Jastrzębiu i tak się rozglądałam.- Sześć osób, sześć telefonów. zero spojrzeń. I nagle poczułam takie ukłucie. Bo sama czasem tak robię. Ty też pewnie czasem to robisz.

Mamy 500 znajomych na Facebooku, 300 obserwujących na Instagramie, 100 lajków pod zdjęciem z kawą. A potem przychodzi wieczór. Telefon milknie. I nagle robi się... pusto.

Dlaczego tak się dzieje?

Bo żaden lajk nie zapyta "czy zjadłaś coś ciepłego?"
Żaden komentarz "super wyglądasz" nie przytuli.
Żadna rolka nie usiądzie z Tobą w kuchni, gdy masz gorszy dzień.

W internecie stworzyliśmy sobie takie małe bańki. Każdy w swojej. Ja w swojej radiowej, Ty w swojej. I niby jesteśmy razem, a tak naprawdę osobno. Psycholodzy mówią, że to jest największy problem 2026 roku. Samotność w tłumie lajków. I ja w to wierzę. Wiesz, co ja robię, żeby wyjść z tej bańki?

Dlatego ja. Staram się pierwsza mówić "dzień dobry". 
  • W sklepie
  • , na klatce, 
  • na spacerze. Bez powodu. Po prostu.

W radiu, gdy mam audycję. Mówię do Ciebie. Do jednej osoby, która może akurat gotuje obiad i ma gorszy dzień. I na blogu jest tak samo. Piszę do Ciebie. Nie do tłumu. Bo jedna prawdziwa rozmowa jest warta więcej niż 500 znajomych na liście.

Może dziś spróbujemy? Zadzwoń do kogoś bez powodu. Albo napisz komentarz nie "fajnie", tylko "myślałam dziś o Tobie".

                    To naprawdę robi różnicę. Sprawdziłam.

A jak to u was wygląda? Macie czasem takie wieczory, kiedy telefon dzwoni, a w domu panuje cisza? Dajcie znać, co myślicie. Jestem tutaj i z uwagą czytam każdy komentarz!



Komentarze