Przejdź do głównej zawartości

 Jest niedziela, za oknem piękne słońce temperatura w granicach typowo łagodnych - kończę poranną audycję . Na czacie  oczywiście rozpoczęła jak zawsze się dyskusja. Nagle jedna z prezenterek do mnie takie słowa.

"Iza...proszę Ciebie nie ośmieszaj się albo nie rób z nas idiotów. Wszyscy wiemy, że Twoje audycje, wiersze i wszystko pisze AI. Wystarczy popatrzeć jak i co piszesz....możesz się na mnie obrazić ale ja piszę to co ja myślę jak i inni

już parę razy wbiłam w AI tematy Twoich audycji i wykazał teksty które czytasz jak i utwory jakie trzeba w niej wykorzystać nawet jak audycję prowadzisz i opowiadasz coś o koleżance albo o jakimś swoim wydarzeniu jest inne jak to co prowadzisz tematycznie
 
a wiesz co jest przykre? Przykre jest to, że jak ktoś pisze do Ciebie czy mówi prawdę a nie udaje to uważasz go za wroga jesteś osobą, która ma pewne ograniczenia, i ja np. chciałabym przeczytać blog takiej osoby ale taki prawdziwy, od jej serca to co myśli, czuje w jej sposób a nie poprawiany i kombinowany przez AI dla mnie coś takiego jest wartościowe a nie udawanie kogoś innego.

Zostawiłam to bez komentarza, bo nie mam zamiaru już się denerwować - tylko napisałam tak! śniadanie i kawę też mi dziś zrobiła.. Może to zazdrość? bo pisała o ograniczeniach - to wie, że jestem niepełnosprawna.  To przykre, że ludzie mi tak mówią tym bardziej, że oni też korzystają

Tylko nie wie o tym, że współpracowałam przed laty z redaktorem naczelnym, który mnie dużo nauczył, a wiersze piszę od dawna, a teraz AI robi mi czasami grafikę (tło)

                                Czy korzystając z AI jest złe?



Komentarze

  1. Zdanie : „wbiłam w AI tematy twoich audycji i wykazał teksty, które czytasz, oraz utwory, jakie trzeba wykorzystać” jest niepoważne. Nie da się w ten sposób zweryfikować tego, czy ktoś coś pisze za pomocą AI (i w jakim procencie) czy sam. Przyznaję, potrafię rozpoznać już wiersze pisane przez AI, ale wynika to z osobistego , wielomiesięcznego doświadczenia w czytaniu tego typu treści, osobliwej wrażliwości, nie możliwości sprawdzenia.
    Ba, nawet nie sprawdzisz, czy ktoś dziś napisał książkę z pomocą /lub całkowicie wysługując się AI. Jak zatem ta osoba do tego dojść mogła? Oto wielka tajemnica wiary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się w 100% AL mnie przeraża. A co do mojej niedzieli to minęła całkiem miło choć upału nie było i dobrze.

      Usuń
    2. wiesz moja bratanica nie używa ai a nauczyciele mówią to napewno ai

      Usuń
    3. To w ogóle będzie coraz większy problem - za dobrze napisane? AI. Użyte półpauzy? AI. Wypunktowane? AI. Śmieszy mnie to i troszkę przeraża jednocześnie, bo np. półpauzy w tekstach są moją małą obsesją, którą podłapałam od świetnej redaktorki lata temu. Tylko wiecie co? Nam dorosłym zrobi się przykro, albo się wkurzymy, a takie dziecko czy nastolatek może zaciąć się i stwierdzić, że nie warto pisać, rysować, tworzyć...

      Usuń
  2. Współpraca z AI nie polega na tym, że AI za Ciebie będzie twórczo pracował, tylko, że Ci pomaga w myśleniu. O tym, że ja mam skończoną szkołę muzyczną nie wie nikt i nigdzie tego w opisach nie ma, bo zaraz powiedzą, że wszystkie piosenki u mnie robi AI. :-))))) Jeżeli współpracujesz z AI w zakresie twórczości, to znaczy, że masz talent i masz o czym z nim rozmawiać. Olej tę koleżankę, nie ma chyba zielonego pojęcia na czym polega praca z AI, Widocznie mówiła o sobie a nie o Tobie. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci kochana za te słowa! Dokładnie tak to jest - AI mi pomaga, a nie robi za mnie. Cieszę się, że to

      Usuń
  3. Anonimowy7:09 AM

    Unikam AI jak tylko mogę, niech będzie, że nie podążam za nowościami, ale wolę własną twórczość. Izabela Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o unikanie, bo co z tego, że unikasz, a ktoś ci powie, że to AI

      Usuń

Prześlij komentarz