Przyznaję się bez bicia: w godzinach pracy wybrałam się na spacer na OWN-ie!
Zanim ktoś pomyśli o dzwonieniu do mojego szefa, chcę zaznaczyć, że to była w pełni legalna akcja – grupowy spacer, więc żadnych wagarów!
Choć mam bardzo blisko do OWN, to dawno tam nie byłam, więc tym bardziej cieszę się, że udało mi się tam zajrzeć. Rundka zrobiona, odpoczynek zaliczony, a endorfiny w górę!
Wróciliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi. A ja jeszcze dorzuciłam sobie na deser spacerek z pracy. Naprawdę polecam – czasem taki spacer działa lepiej niż kawa!
A ja na deser postanowiłam sobie zrobić mały spacerek z pracy i... wpadłam na pomysł, żeby kupić klapki. Stoję przy kasie, pytam, czy te papcie to rzeczywiście para, a ekspedientka na to, że to dwa lewe, bo ktoś wcześniej wziął dwa prawe!
Czyli gdzieś po Jastrzębiu teraz chodzi ktoś w dwóch prawych klapkach i jest przekonany, że tak ma być. Jeśli to czytasz - mam Twojego lewego klapka!
Czasem to właśnie taki zwykły dzień potrafi najbardziej rozbawić.

Komentarze
Prześlij komentarz