Zgubiłam telefon! I odzyskałam dzięki aniołowi w ludzkiej skórze
Kochani, musicie poznać historię z dziś , bo do tej pory nie mogę uwierzyć, że tak się to skończyło.
Zgubiłam telefon. Tak po prostu. Wyszłam, gdzieś odłożyłam, z roztargnienia zostawiłam i dopiero po godzinie zorientowałam się, że go nie mam. Serce stanęło. Wiecie, jak to jest - całe życie w tym małym pudełku. Zdjęcia, kontakty, moje radio, wszystko.
Okazało się, że znalazła go ciocia mojej koleżanki i od razu oddała. Bez kombinowania, bez "a może nagroda". Po prostu uczciwie. Jeszcze są tacy ludzie! Ciocia - jesteście wielką inspiracją, dziękuję jeszcze raz z całego serca!
Przyznaję się bez bicia - wcześniej latałam z telefonem bez żadnego zabezpieczenia. Teraz już mam . hasło, ale nauczka na całe życie.
Także morał z tej historii jest jeden: róbcie blokady i wierzcie w dobrych ludzi, bo naprawdę są wśród nas.
Dobrze, że się znalazł.
OdpowiedzUsuń