Jak dzieci żyją bez telefonu w szkołach
Pamiętacie te przerwy. Gdzie wszyscy siedzą z nosem w telefonach? To się właśnie skończyło
Na początku było ciężko nauczyciele opowiadają że niektóre dzieciaki są jak w amoku. Ręka sama szuka komórek w kieszeniach ciężko się skupić
Jest z nerwówka
Ale po kilku dniach zaczyna się magia. Dzieci znowu ze sobą gadają albo w trzech grają i śmieją się, a na korytarzach znowu słychać rozmowy a nie tylko ciesze.
Oczywiście nie jest idealnie - po szkole niektórzy nadrabiają i siedzę na telefonach jeszcze dłużej
Ale ogólnie wychodzi na to że jak zabierzesz ekran to nagle okazuje się że obok sieci fajne kolega.
A co wy o tym myślicie dajcie znać w komentarzach
.
Komentarze
Prześlij komentarz