Pożegnanie lata w Dźwirzynie. Tam, gdzie Bałtyk szumi najpiękniej.
Jest taki moment pod koniec sierpnia, kiedy lato już wie, że nadszedł czas na pożegnanie. Słońce wciąż świeci mocno, ale wiatr niesie ze sobą inną melodię. W powietrzu unosi się nuta nostalgii. Właśnie taki moment uchwyciłam w Dźwirzynie.
Jeśli mnie znacie, to wiecie, że uwielbiam ludzi, historie i emocje. A Bałtyk o tej porze roku ma ich w sobie najwięcej.
Dźwirzyno poza sezonem to prawdziwy skarb.
Wszyscy pędzą do Kołobrzegu czy Mielna, a tuż obok, między morzem a jeziorem Resko Przymorskie, leży Dźwirzyno. Ciche, trochę senne, ale bardzo autentyczne. Drewniane pomosty nad wydmami, puste plaże o poranku i ten zapach — mieszanka sosen, soli i gofrów z ostatniej otwartej budki.
To właśnie tam, na tym pomoście, w mojej ulubionej tiulowej sukience i kapeluszu, który co chwilę chciał odfrunąć z wiatrem, poczułam, że to jest idealne pożegnanie.
Lato nie żegna się z hukiem. Żegna się szumem fal, które stają się już chłodniejsze. Śmiechem ostatnich plażowiczów. Słońcem, które grzeje, ale już nie parzy.
Moja stylizacja na ostatni dzień lata.
Jeśli mnie znacie, to wiecie, że uwielbiam ludzi, historie i emocje. A Bałtyk o tej porze roku ma ich w sobie najwięcej.
Dźwirzyno poza sezonem to prawdziwy skarb.
Wszyscy pędzą do Kołobrzegu czy Mielna, a tuż obok, między morzem a jeziorem Resko Przymorskie, leży Dźwirzyno. Ciche, trochę senne, ale bardzo autentyczne. Drewniane pomosty nad wydmami, puste plaże o poranku i ten zapach — mieszanka sosen, soli i gofrów z ostatniej otwartej budki.
To właśnie tam, na tym pomoście, w mojej ulubionej tiulowej sukience i kapeluszu, który co chwilę chciał odfrunąć z wiatrem, poczułam, że to jest idealne pożegnanie.
Lato nie żegna się z hukiem. Żegna się szumem fal, które stają się już chłodniejsze. Śmiechem ostatnich plażowiczów. Słońcem, które grzeje, ale już nie parzy.
Moja stylizacja na ostatni dzień lata.
Postawiłam na zwiewność. Szara, koronkowa sukienka, która tańczy na wietrze, i czarne trampki, bo nad Bałtykiem trzeba być gotowym na wszystko. A ten fioletowy kapelusz — trochę retro, trochę teatralny, dokładnie taki, jak lubię. Bo nawet jeśli lato odchodzi, to odchodzi z klasą.
Za co kocham takie końce lata?
Za to, że uczą nas wdzięczności. Za to, że znikają kolejki, hałas i parawany. Zostaje tylko Ty i morze. Możesz usiąść, zamknąć oczy i po prostu być. Dźwirzyno dało mi to — chwilę zatrzymania przed jesiennym pędem.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji odwiedzić Dźwirzyna we wrześniu, to gorąco polecam! Weźcie koc, termos z herbatą i kapelusz, który lubi wiatr.
Lato, dziękuję Ci. Byłeś piękne. A Dźwirzyno — do zobaczenia za rok!
Byliście w Dźwirzynie? Jak Wy żegnacie lato? Dajcie znać w komentarzach!
Za to, że uczą nas wdzięczności. Za to, że znikają kolejki, hałas i parawany. Zostaje tylko Ty i morze. Możesz usiąść, zamknąć oczy i po prostu być. Dźwirzyno dało mi to — chwilę zatrzymania przed jesiennym pędem.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji odwiedzić Dźwirzyna we wrześniu, to gorąco polecam! Weźcie koc, termos z herbatą i kapelusz, który lubi wiatr.
Lato, dziękuję Ci. Byłeś piękne. A Dźwirzyno — do zobaczenia za rok!
Byliście w Dźwirzynie? Jak Wy żegnacie lato? Dajcie znać w komentarzach!
Byłam kilka lat temu w Dźwirzynie. Ja jeszcze lata nie żegnam...
OdpowiedzUsuń