Przejdź do głównej zawartości

 Kupiłam w ciemno i... no cóż, nie jest to miłość 🙈 W Rossmannie bez testera to jednak nie najlepszy pomysł... a mimo to, zdecydowałam się na zakup!


Polowanie na nowości w Rossmannie to dla mnie codzienność Tym razem postawiłam na coś droższego - Perfum 4 Scent of Beauty FOR HER 30 ml. Na półce została ostatnia sztuka, a testera brak. Pani w sklepie mówi: "proszę otworzyć, powąchać". No i otworzyłam. Od razu w sklepie.

Zapach od razu uderza intensywnością. Oficjalnie to kompozycja: bergamotka, czarna porzeczka i mandarynka na początku, a potem jaśmin, piżmo i mech dębowy, z nutą pary morskiej. Na papierze brzmi świeżo i kobieco, ale na mojej skórze dominują słodka czarna porzeczka i piżmo.

Osobiście uwielbiam lekkie, cytrusowe i pudrowe zapachy. Ten jest dla mnie zbyt przytulający, zbyt wieczorowy. Przypomina mi klimaty Si Armani - zmysłowy, ale ciężki. Jeśli lubicie takie otulenie, to pokochacie. Ja niestety nie.

Trwałość - tu miłe zaskoczenie. Na ubraniach czuję go jeszcze na drugi dzień. Regularna cena to 54,99 zł, ale ja dorwałam go w promocji za 26 99 zł.+ rabat - 20% , Za 30 ml to uczciwa cena.

Zostawić czy nie?

Zostawiam na chłodniejsze wieczory, może się do niego przekonam. Ale szczerze? Drugi raz nie kupiłabym w ciemno bez testera. Nauczka na przyszłość!

Miałyście ten zapach? Dajcie znać w komentarzach, jak u Was się sprawdza!


Komentarze