Przejdź do głównej zawartości

 Jak wiecie, mam ogromną pasję nie tylko do biżuterii, ale także do kosmetyków! Mogłabym spędzać godziny, oglądając testy u innych influencerek. 

Uwielbiam podpatrywać dziewczyny takie jak V i v i e n czy Salamon Emilia – zawsze mają coś ciekawego do polecenia i pokazują, jak to naprawdę działa, bez żadnych filtrów. Sama też uwielbiam testować nowości.


I tym razem, podczas porządków na mojej toaletce... natknęłam się na prawdziwą perełkę! Na dnie szuflady leżał krem złuszczający do stóp. marki #Cremobaza 50% Totalnie o nim zapomniałam! A przecież sezon na piękne stopy w sandałkach już trwa. Oczywiście, od razu zrobiłam mu zdjęcie, bo wiecie, że u mnie nic nie umknie!

Czy to jest ON? Ten wymarzony?

Zaraz go dla Was przetestuję w najbliższych dniach i dam znać, czy warto go mieć w swojej kosmetyczce. W końcu stopy po lecie też zasługują na odrobinę relaksu!

Dajcie znać, czy też macie tak, że podczas sprzątania natrafiacie na kosmetyczne skarby?

A zdjęcie kremu wrzucam Wam tutaj poniżej!






Komentarze