Moje 3 perełki z Rossmanna, które skradły moje serce! A do tego dylemat z Cloud111.
Poszłam do Rossmanna tylko po... no dobra, oszukujmy się, nigdy nie wychodzę "tylko po jedną rzecz". Tym razem mój koszyk zapełnił się kosmetykami do glow i pielęgnacji. Muszę Wam powiedzieć, że to takie małe cuda, że nie mogę się powstrzymać, żeby o nich nie napisać!
1. Lovely - Honest Glow Glass Effect Highlighter Stick
Złoto! Dosłownie i w przenośni. Ten rozświetlacz w sztyfcie to mój nowy ulubieniec.
Marka Lovely znowu to zrobiła. Opakowanie w pięknym żółtym kolorze, a w środku produkt, który daje efekt tafli wody na skórze. Zero drobinek, zero brokatu - tylko zdrowa, szklana poświata. Idealny na kości policzkowe, łuk kupidyna, a nawet na powieki. Nakładam go palcem i w 5 sekund mam efekt "wow, ale ona promienieje". I to oznaczenie NEW - nie dziwię się, że to nowość!
2. MUA Makeup Academy - PRO/BASE Glow Dew
Drugi zawodnik to MUA Makeup Academy PRO/BASE GLOW.
To mgiełka rozświetlająco-nawilżająca. Używam jej na dwa sposoby: jako bazy pod makijaż, żeby podkład lepiej się trzymał i skóra nie była matowa, oraz jako mgiełki wykańczającej, gdy chcę scalić cały makijaż i dodać mu życia. Różowe, dziewczęce opakowanie, a w środku delikatny, rozświetlający spray. Pachnie subtelnie i naprawdę robi robotę, gdy cera jest zmęczona.
3. Mój największy dylemat: Cloud111 i ta pianka!
I tu dochodzimy do sedna. Stoję przy półce Cloud111 i nie wiem, co wybrać. Wszystko jest takie ŚLICZNE. W końcu wybrałam: Cloud111 - oczyszczająca pianka truskawka + arbuz + banan.
![]() |
| WizualizacjaAI |

Komentarze
Prześlij komentarz