Przejdź do głównej zawartości

Dobro wraca. Czasem w postaci bigosu, prezentu i mikrofonu Radia 90

Czasem idziesz do parku bez żadnych oczekiwań. Ot, zwykły dzień w Jastrzębiu-Zdroju.

Ja poszłam dziś do Parku Zdrojowego w jednej sprawie - oddać kilka rzeczy dla moich. Miałam w torbie to, czego już nie potrzebuję, a wiem, że komuś innemu może się jeszcze przydać. Bez wielkiej filozofii. Po prostu - dzielenie się. A na miejscu? Impreza. Gwar, stoiska, zapach jedzenia unoszący się między drzewami.

Podeszłam, oddałam co przyniosłam i... jaka była moja radość, kiedy w zamian dostałam gorący, domowy bigos. Taki prawdziwy, taki jak robiło się kiedyś w domu - że łyżka w nim staje. Do tego drobny, ale jakże miły upominek od organizatora imprezy.

Stoję z tym bigosem i myślę: no proszę. Zawsze powtarzam, że dobro wraca. Ale żeby wróciło tak szybko i to jeszcze w tak smacznej formie?

I kiedy już myślałam, że to koniec niespodzianek, podchodzi do mnie prezenter z Radia 90 FM. Mikrofon, uśmiech i pytanie czy zechciałabym powiedzieć kilka słów. Krótki wywiad, rozmowa od serca. A ja, jak to ja - przy mikrofonie od razu czuję się jak w domu. Bo radio to jednak moje miejsce.

Tak więc z pustą torbą poszłam, a wróciłam z pełnymi rękami i pełnym sercem. Z bigosem, który już prawie zjedzony, z prezentem, który stoi na półce i przypomina mi ten dzień, i z nagraniem w radiu. Za co dziękuję? Organizatorom - za pomysł i za serce jakie wkładacie w takie akcje. Radiu 90 FM - za miłą rozmowę i za to, że zawsze jesteście blisko ludzi.

A Wam, moi Czytelnicy, chcę powiedzieć jedno: nie bójcie się oddawać. Rzeczy, czasu, dobrego słowa. To naprawdę wraca. Czasem w postaci bigosu. A czasem w postaci mikrofonu, który przypomina Wam, kim jesteście.


Wizualizacja AI




Komentarze