Jesień zaskoczyła nas nagle, jakby nie pytała o zgodę. Rano powietrze było lodowate i przenikliwe, taki chłód, który wdziera się pod płaszcz i zostaje na dłużej. Czekałam na otwarcie drzwi, przestępując z nogi na nogę, z dłońmi schowanymi głęboko w kieszeniach. Były całkiem przemarznięte, a ja obserwowałam, jak para mojego oddechu znika gdzieś między budynkami.
W takie dni wszystko trwa trochę dłużej. Mimo zmęczenia i tej szarości, czuję, że chce się działać. Chce się pomagać. Dziś złapałam się na tym, że biegnę z telefonem, załatwiając drobne, ale ważne sprawy — bo ktoś czeka na ten różowy seans w kinie, bo dla kogoś to będzie jedyna chwila tylko dla siebie w tym tygodniu. I to ma sens. Ta nasza kobieca solidarność, cicha i niewidoczna, utkana z małych przysług i z „jestem, pomogę”.
Potem przyszło jedno zdanie. Niesłuszne oskarżenie, ostre słowo rzucone mimochodem. I poczułam, jak robi się jeszcze zimniej, ale już nie na zewnątrz. Taki chłód potrafi zmrozić bardziej niż wiatr — bo dotyka gdzieś w środku, tam, gdzie starasz się być w porządku wobec innych. Zabolało. Po prostu zabolało, i pozwoliłam sobie na to. Na chwilę ciszy i łzę w kąciku oka, której nikt nie musiał widzieć.
A mimo to — wierzę, że dobro zostaje. Że uczciwość nie znika, nawet jeśli ktoś jej akurat nie chce dostrzec. Że dobre serce, choć czasem potłuczone, dalej bije swoim rytmem. I że jutro znów warto wstać. Zrobić herbatę, otulić się swetrem i pomagać. Po swojemu, po cichu
Po długim dniu w pracy i jednym nieprzyjemnym incydencie, który naprawdę mnie dotknął... postanowiłam sprawić sobie mały prezent. Czekałam pół godziny na otwarcie mojego ulubionego sklepu Migotka, marzłam na zimnie, ale było warto!
Idąc tylko po skarpety. Znalazłam ten cudowny sweterek LA CALIFORNIA - mięciutki, cieplutki, idealny na jesień. Czasami taki drobny gest dla samej siebie potrafi poprawić cały dzień. Uczę się, że dbanie o siebie to nie egoizm, to absolutna konieczność. Szczególnie w Różowym Październiku, kiedy tak wiele mówimy o wspieraniu innych kobiet. Musimy też pamiętać o tym, by wspierać same siebie.
Dziękuję Migotka za zawsze ciepłe przyjęcie! Teraz idę zrobić sobie herbatę i cieszyć się tym małym szczęściem.
Pierwsze zdjęcie wizualizacja AI


Komentarze
Prześlij komentarz