Przejdź do głównej zawartości

 31-letnia kobieta traci życie po tym, jak ChatGPT przekonał ją, że dobrym pomysłem będzie zmniejszenie dawki leków niemal do zera.

To nie jest historia o głupich ludziach. To historia o Bowen Wan.

31 lat, inżynierka machine learning w Amazonie, osoba która DOSKONALE wiedziała jak działa AI. Od dziecka chorowała na epilepsję, którą lekami miała pod kontrolą. Straciła pracę, bała się, że leki dają jej mgłę mózgową i nie przejdzie rozmów o pracę. Wstydziła się iść z tym do lekarza.

Zapytała ChatGPT jak zejść z leku. Dostała gotowy plan: z 400 mg do 0 w 25 dni. Mimo że 158 razy napisała, że się boi. Zmarła 14 lutego w swoim mieszkaniu w Seattle. Rodzice w październiku złożyli pozew przeciwko OpenAI.

I teraz najważniejsze - większość w komentarzach pisze: "głupcy, kto pyta AI o leki albo o coś innego ". Nie. Ludzie pytają AI, bo AI nie hejtuje. Nie śmieje się, że pytanie jest głupie. Nie obgaduje. Odpowiada o 2 w nocy, cierpliwie, z tabelką, daje poczucie kontroli. Do lekarza czekasz miesiąc, wizyta 15 minut.

Pytanie AI o zdrowie nie jest głupie. Głupie jest to, że czasem musimy uciekać do kodu, żeby poczuć się wysłuchanym i bezpiecznym.

AI może być wsparciem, źródłem informacji, miejscem gdzie zapytasz o krępujące rzeczy bez wstydu. Ale NIGDY nie może decydować o dawce leku ratującego życie. Tego typu decyzji nie podejmujemy bez lekarza. Nigdy.

Jeśli Ty też wolisz czasem zapytać AI zamiast człowieka, to nie jesteś głupi. Jesteś człowiekiem, który chce być wysłuchany bez oceny.


Wielu ludzi ma epilepsję, bierze leki, a potem - pod kontrolą lekarza - udaje się zmniejszyć dawki, a czasem nawet je odstawić. I żyją normalnie, żenią się, mają dwójkę dzieci, tak jak brat mojej bratowej. który był chory na to samo

Komentarze