Przejdź do głównej zawartości

 Przez lata pytałyście co słucham robiąc makijaż, więc od dziś otwieram nową serię - NOWOŚCI PŁYTOWE.

Wczoraj  miał premierę mój faworyt na jesień:

𝗜𝗴𝗼𝗿 𝗛𝗲𝗿𝗯𝘂𝘁 - "Ż𝗲𝗿𝗲𝗺𝗶𝗲" 🍂 14 utworów, bardzo intymny i nostalgiczny. Sam mówi, że to jego bezpieczne schronienie, jak dom bobrów zbudowany z gałązek. Idealny na koc + herbata + skincare.
Oprócz Igora,  swoją premierę miał  również Miranda Lambert z albumem „Crisco”, który z pewnością przypadnie do gustu fanom country

Dla miłośników cięższych brzmień polecam metalowy „The Allfather Awakens” od Amon Amarth – idealny na długie, jesienne wieczory.

Zachęcam Was do wspólnego odkrywania tych muzycznych nowości! Który z tych albumów zagości w Waszych sercach tej jesieni? Czekam na Wasze opinie!

Zaczynamy od Herbuta - przesłuchałyście już? Co Wam gra w październiku?

Komentarze