Przejdź do głównej zawartości

 : Nausznice z kryształkami - elegancja bez przekłuwania? TEST [PUCCINI + błysk]


Od zawsze kochałam biżuterię, która robi efekt WOW bez wysiłku. Kiedy zobaczyłam te złote nausznice z kryształkami, wiedziałam, że muszę je przetestować. Zwłaszcza, że ostatnio noszę dużo beżów i brązów - jak moja torebka Puccini ze zdjęcia.

Recenzja - 3 rzeczy, które musisz wiedzieć:

1. Wygląd na żywo: Na zdjęciu wyglądają delikatnie, na żywo błyszczą jeszcze mocniej. Kryształki są równiutko osadzone, złoto nie jest żółte, tylko takie szlachetne, jasne. Pasują zarówno do eleganckiej stylizacji, jak i na co dzień do jeansów.

2. Wygoda - najważniejsze: To są klipsy / nausznice, czyli nie wymagają przekłucia. Dla mnie hit, bo po 8 godzinach na słuchawkach w radiu uszy mam wrażliwe. Te nie uciskają, nie spadają. Można w nich przejść cały dzień.

3. Z czym łączyć? Ja łączę je właśnie z torebką Puccini w karmelowym kolorze i szarym swetrem - to połączenie daje efekt "quiet luxury". Ale będą też pięknie wyglądać do małej czarnej na święta czy Sylwestra.

Werdykt testerki: 10/10

Jeśli szukacie czegoś eleganckiego, wygodnego i z efektem błysku za rozsądną cenę - to jest to. Zostają u mnie na stałe!

A Wy? Dajcie znać w komentarzu, czy nosicie klipsy?



Komentarze