Dziś przychodzę do Was z małym haulem, który zrobiłam zupełnie spontanicznie.
Dwa czerwone koszyki, alejka z kosmetykami i... wiecie, jak to się kończy. Postawiłam na marki, które od dawna mnie kusiły, i muszę Wam powiedzieć - nie zawiodłam się! 1. AMO'YA Równowaga - aksamitny balsam do ciała 200 ml To zdecydowanie mój numer jeden z tego wypadu
. AMO'YA to polska marka, która stawia na rytuały, naturę i... równowagę właśnie. Ten balsam to wegański skarb o zapachu bergamotki i wiśni, zamknięty w pięknej tubie z kwiatowym motywem. Opis mówi, że koi, regeneruje i otacza odpowiednią opieką - i dokładnie tak jest! Konsystencja jest aksamitna, nie lepi się, a wchłania się rewelacyjnie. Cena to około 22-28 zł w Rossmannie, więc to naprawdę uczciwa oferta za taką jakość. A cała linia Równowaga ma też świece sojowe i musy do mycia - czuję, że wrócę po więcej!
MIYA Cosmetics - Y.YOU calm down Miya to już kultowa polska marka, a ich nowa minimalistyczna linia Y.YOU to prawdziwe cudo. Inspirowana azjatyckimi trendami, bazująca na czarnym ryżu. Moje małe pudełeczko to maseczka z serii calm down - idealna, gdy skóra jest zaczerwieniona, zmęczona i potrzebuje ukojenia. Miya ma to do siebie, że łączy pielęgnację z naturalnym glow, co naprawdę widać.
Na półce Kruidvat rządziły różowe pudełka L'Adore - to marka własna Kruidvat, która naprawdę potrafi stworzyć świetne odpowiedniki luksusowych zapachów. Mamy tu trzy wersje, piękne flakony, a zapach utrzymuje się zaskakująco długo. Obok zauważyłam CH Amarillo w neonowej, limonkowej paczce - to totalny zastrzyk energii, owocowo-kwiatowy. Idealny na dzień, do pracy czy na zakupy. W cenie około 30-47 zł za 50-100 ml to świetna opcja, by pachnieć pięknie, nie wydając przy tym fortuny.
Czy warto? Zdecydowanie TAK. Amo'ya zostaje ze mną na stałe przy łóżku, Miya wchodzi w moją wieczorną rutynę, a L'Adore będzie moim codziennym zapachem.
Dajcie znać w komentarzach, czy znacie te marki i co polecacie z Kruidvat? Bo ja już planuję kolejny wypad!

Żadnej z tych marek jeszcze nie próbowałam, ale balsam o zapachu bergamotki i wiśni brzmi kusząco 🙂 Chyba właśnie od niego zaczęłabym testowanie.
OdpowiedzUsuńTo brzmi jak świetny plan na początek! Połączenie świeżej, cytrusowej bergamotki ze słodką wiśnią to niesamowicie ciekawy i nieoczywisty zapach – idealny, żeby umilić sobie codzienną pielęgnację.
UsuńTak wiele kosmetyków w ofertach drogerii, naprawdę trudno zdecydować się na kilka, mam wrażenie, że chciałoby się przetestować wszystkie.
OdpowiedzUsuńTo zupełnie normalne uczucie – poruszanie się pośrodku tysięcy kosmetyków w drogeriach może przyprawić o zawrót głowy, dlatego kluczem do sukcesu jest świadoma selekcja oparta na aktualnych potrzebach Twojej skóry.
UsuńNie znam, ale tak zachęcająco opisałaś, ze przy okazji spróbuję, bo warto poznawać nowe.
OdpowiedzUsuń„Dziękuję pięknie! Taki komentarz to dla mnie największa nagroda. ❤️ Koniecznie spróbuj
Usuń