Przejdź do głównej zawartości

 Golden Rose Roll-On Lip Oil Banana - czy warto? A oto mój ulubieniec z Rossmanna!


Kupiłam go, bo zapach mnie totalnie skusił. Bananowy olejek do ust Golden Rose - brzmi jak spełnienie marzeń, prawda? Na półce w drogerii wyglądał naprawdę uroczo. Opakowanie roll-on jest super, bo higieniczne. A zapach? WOW! Pachnie jak bananowe żelki, jak lody bananowe z dzieciństwa. To zdecydowany plus! Na ustach daje ładny, mokry błysk.

Ale jest jeden problem - jest klejący. I to dość mocno. To nie jest ten lekki olejek, który znika. Czuję go cały czas. Jak zawieje wiatr, to włosy od razu przyklejają się do ust. Dla mnie to duży minus, bo wolę czuć, że nic nie mam na ustach.

I tu wchodzi on - olejek z zabawy Rossmann "Zdmuchnij pianę". Dostałam go zupełnie przypadkiem w tej zabawie i to jest prawdziwy hit! Jest rewelacyjny! Lekki jak woda, szybko się wchłania, zostawia nawilżenie i zdrowy błysk, bez klejenia. Mogę go nosić przez cały dzień i zapominam, że go mam. Usta są miękkie, zero skórek.

Gdyby ktoś mnie zapytał, co wybrać - bez wahania wskazałabym na ten z Rossmanna. Golden Rose zostawiam do powąchania, a Rossmann do noszenia. 😅

Miałyście któryś z tych produktów? Dajcie znać!

Wizualizacja AI



Komentarze