Przejdź do głównej zawartości

 Obudziłam się w nocy. Tak po prostu, bez żadnego powodu, koło trzeciej. Było ciemno i cicho. Zasnąć z powrotem wcale nie było łatwo. Ale w końcu mi się udało. I wtedy przeniosłam się do raju. Byłam w szkole. Nie w jakiejś idealnej, bajkowej szkole z filmów, ale w zupełnie zwyczajnej. Czuć było zapach kredy i drewna, gdzieś w tle trzaskały drzwi, a na korytarzu słychać było śmiech. Szłam tym korytarzem, a ludzie patrzyli na mnie. Ale w inny sposób.


Nikt nie zatrzymywał wzroku na mnie dłużej niż chwilę. Nikt nie patrzył z litością ani z ciekawością. Nikt nie udawał, że mnie nie widzi. Po prostu - dzień dobry, Iza. Cześć. Idziesz z nami?
 Nie dostrzegali mojej niepełnosprawności. Widzieli mnie. I to było tak naturalne, że aż zapomniałam, że kiedykolwiek mogło być inaczej.

Lekcje minęły szybko. Wyszłam ze szkoły, myśląc, że zobaczę parking albo trzepak. A tam było morze. Bez końca. Spokojne, w odcieniach szaro-niebieskich. I wydmy. Ciepły, jasny piasek wchodził mi między palce. Wiatr niósł zapach soli i trawy. Usiadłam na szczycie jednej z wydm i po prostu patrzyłam. Nie musiałam nigdzie iść. Nie musiałam być dzielna, uśmiechnięta, tłumaczyć innym świata. Mogłam po prostu siedzieć. I oddychać.

W raju nie ma barier. Nie ma schodów, które są za wysokie, ani spojrzeń, które są zbyt ciężkie. W moim raju za szkołą jest tylko morze. I miejsce dla każdego. Obudziłam się. W pokoju panowała jeszcze ciemność. Ale przez chwilę, naprawdę tylko przez chwilę, poczułam ten piasek pod stopami i wiatr we włosach.

Pomyślałam, że może ten sen nie miał mi pokazać jakiegoś innego świata, ale raczej przypomnieć, jak mógłby wyglądać nasz.

Każdy z nas nosi w sobie swój własny raj. Miejsce, gdzie czujemy się lekko. Gdzie nikt nas nie ocenia, nie szufladkuje, nie pyta.

Jak wygląda Wasz raj? Co ostatnio śniło się Wam tak pięknie, że nie chcieliście się budzić?

Wygenerowane przez AI


Komentarze