Przejdź do głównej zawartości

 Kiedy w młodości odkryłam ten zapach, od razu się w nim zakochałam... i ta miłość trwa do dziś! 💖 CÉLÈBRE  i Pure od Avon.

MOJA HISTORIA ZAPISANA W ZAPACHACH: Célèbre i Pure

Zastanawiałyście się kiedyś, dlaczego wystarczy jedno psiknięcie perfum sprzed lat i nagle wracacie do tamtej dziewczyny? Ja tak miałam wczoraj. Przeglądałam szufladę, znalazłam stare zdjęcie i przypomniały mi się dwa zapachy. Dwa flakony, które były ze mną w najważniejszych momentach młodości.

1. CÉLÈBRE - MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO WEJRZENIA
Miałam może 17 lat, kiedy go zobaczyłam po raz pierwszy w katalogu Avonu. Różowy, smukły jak sukienka balowa, ze złotym korkiem. Célèbre.

Pachniał tak, jak chciałam wtedy żyć - radośnie, soczyście, beztrosko. Arbuzem, melonem, czarną porzeczką.  Nosiłam go  zawsze  I wiecie co? Po kilku  latach psiknęłam go znowu. I nadal pachnie tak samo pięknie. Tylko ja już wiem, kim jestem.

2. PURE - CZAS MARZYCIELEK
Potem przyszedł czas na Pure. Ciemny, śliwkowy, tajemniczy flakon. Totalne przeciwieństwo Célèbre. Nie krzyczał "patrzcie na mnie!", tylko szeptał.

To był czas, kiedy zaczęłam więcej marzyć niż działać. Kiedy słuchałam muzyki godzinami, patrzyłam w okno, pisałam pamiętnik. Pure pachniał dokładnie tak - brzoskwinią, herbatą, frezją, potem liliami i konwaliami, na końcu piżmem i wanilią.

A jakie są Wasze zapachy młodości? Ten jeden, który na zawsze zostanie w sercu? Napiszcie mi w komentarzach, jestem tak ciekawa Waszych historii!



Wizualizacja AI




Komentarze