Oglądając wczoraj wieczorem transmisję na żywo jednej z najpopularniejszych influencerek, nie mogłam oderwać wzroku od tych fioletowych słoiczków. Cloud111. Nazwa brzmiała jak coś z chmur. Postanowiłam sprawdzić, czy to HIT czy KIT, o którym wszyscy mówią.
To nowa marka, która właśnie zadebiutowała na polskim rynku i od razu trafiła do Rossmanna. Stworzona z myślą o młodej skórze, która dopiero zaczyna swoją przygodę z świadomą pielęgnacją. Filozofia marki opiera się na lekkości, prostocie i przyjemności stosowania. Jak sami piszą: "dla dziewczyn takich jak Ty - które chcą pielęgnować swoją skórę świadomie, bez stresu, za to z dobrą energią".
I to naprawdę czuć. To nie jest marka, która straszy kwasami i retinolami. To marka, która stawia na owocowe ekstrakty i lekkie formuły - kremowe, piankowe, żelowe.
1. Oczyszczająca Pasta MOCHI
To jest viral w czystej postaci. Formuła, która się ciągnie, jest elastyczna i zamienia mycie twarzy w zabawę. A przy tym naprawdę dobrze oczyszcza, nie ściągając skóry. Rozumiem, dlaczego dziewczyny na TikToku oszalały.
2. Łagodzący tonik-mgiełka + Nawilżający krem-żel
Duet idealny. Tonik koi po oczyszczaniu, a krem-żel to lekka, galaretkowa bomba nawilżenia, która wchłania się w sekundę. Bez zapychania. Dla mojej cery mieszanej - idealny na dzień pod makijaż.
3. Chmurkowe plasterki na niedoskonałości
Genialne! W końcu plastry, których nie wstydzę się nosić na spotkaniu online. Zawierają niacynamid i cynk PCA, więc działają, a przy tym wyglądają uroczo. To jest właśnie to połączenie
Nie znam tej marki, ale pewnie młode dziewczyny nią się zainteresują ;-)
OdpowiedzUsuńJa też nie znałam, poznałam oglądając live influezerki, która to dostała
UsuńZainteresowane chętnie wypróbują, może to właśnie coś dla nich. Marka musi się przebić.
OdpowiedzUsuńmasz rację, ja dziś kupiłam z ciekawości
UsuńCenię sobie owocowe ekstrakty w kosmetykach.
OdpowiedzUsuń