Na polecenie fałszywej policjantki wyrzuciła pieniądze przez balkon. Seniorka z Jastrzębia-Zdroju oszukana
Wystarczył jeden telefon. Kilkanaście minut rozmowy. I presja, która nie dawała chwili na zastanowienie. Seniorka z Jastrzębia-Zdroju straciła oszczędności życia po tym, jak uwierzyła osobom podszywającym się pod rodzinę i policję.
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę. Do starszej kobiety zadzwoniła osoba, która przedstawiła się jako wnuczka. Głos w słuchawce był zdenerwowany. Padały słowa o wypadku drogowym, o koleżance, o groźbie aresztu. Rozwiązanie miało być jedno. Gotówka.
Po chwili rozmowę przejęła kobieta podająca się za policjantkę. Brzmiała stanowczo. Kazała zadzwonić pod numer 997, by potwierdzić jej tożsamość. Po drugiej stronie odezwał się mężczyzna, który zapewnił, że wszystko jest „policyjną akcją”.
Seniorce powiedziano, że trwa rozpracowywanie grupy przestępczej. Poproszono ją o przeliczenie pieniędzy w domu. Kazano spisać zobowiązanie o współpracy z policją. Dokument i gotówkę miała włożyć do worka i wyrzucić przez balkon. Tak zrobiła.
Polecono jej też jedno. Cisza. Bez kontaktu z rodziną. Bez wychodzenia z domu. Miała czekać na kolejny telefon.
Telefon już nie zadzwonił.
Dopiero następnego dnia kobieta zrozumiała, że została oszukana. Sprawa trafiła na policję. Jak informuje asp. szt. Halina Semik z Komendy Miejskiej Policji w Jastrzębiu-Zdroju, funkcjonariusze prowadzą czynności i szukają sprawców.
Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność. Funkcjonariusze nigdy nie proszą o pieniądze. Nie każą ich przekazywać, wyrzucać ani „zabezpieczać”. Każda taka prośba to sygnał alarmowy.
Jeśli ktoś dzwoni i wywołuje strach, pośpiech, presję. Zatrzymaj się. Zadzwoń do bliskich. Skontaktuj się z prawdziwą policją. Jedna rozmowa może kosztować wszystko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz