Ulubiona ścieżka w parku. Miejsce, do którego wracam
Czekasz na takie widoki jak na zdjęciu? Ja bardzo. Ta ścieżka to część mojego dnia. Chodzę nią na imprezy i spacery z pracy. . To nie jest zwykła droga. To mój reset. To miejsce daje oddech. Zieleń wycisza oczy. Słońce prześwitujące pomiędzy drzewami dodaje energii. Po kilku minutach marszu czuję, jak napięcie schodzi. Myśli zwalniają. Kroki stają się lżejsze.
Spacer jako codzienny rytuał
Nie czekam do weekendu. Wychodzę nawet na szybki spacer po pracy. Wystarczy 20 minut. Serce pracuje lepiej. Plecy odpoczywają. Głowa się klaruje. To prosty sposób na ruch bez siłowni i presji. Rano mijam w pośpiechu ludzi. Po południu spotykam spacerowiczów z psami. Wieczorem słychać śmiech i rozmowy. Jedno miejsce. Każdy przychodzi z innym dniem. Lubię to obserwować.
A ty? Masz już swoją ścieżkę, która daje ci oddech? Jeśli nie, może dziś ją odkryjesz.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz