piątek, marca 27, 2026

 Recenzja filmu Kraven the Hunter

Poszłam na ten film z ciekawości. Liczyłam na coś w stylu mocnego kina akcji z wyraźnym bohaterem. Wyszło… różnie. Historia skupia się na Sergeiu Kravinoffie, czyli Kravenie. To myśliwy, który nie poluje dla sportu, tylko z potrzeby udowodnienia swojej siły. W tle mamy trudne relacje rodzinne i motyw walki o własną tożsamość. Brzmi dobrze. Problem w tym, że film nie zawsze trzyma tempo. Są momenty, gdzie akcja zwalnia i trudno się wciągnąć.

Najbardziej wyróżnia się Aaron Taylor-Johnson jako główny bohater. Widać, że stara się nadać postaci charakter. Reszta bohaterów wypada słabiej. Część z nich jest mało zapamiętywana. Brakuje głębi.

Są sceny walki, które robią robotę:

  • dynamiczne
  • brutalne
  • bez zbędnych ozdobników
Ale klimat filmu nie jest spójny. Raz mamy mroczną historię, za chwilę coś przypomina zwykły film super bohaterski. Trudno się w tym odnaleźć.

 Jeśli lubisz filmy akcji i świat Marvela, możesz spróbować. Jeśli szukasz czegoś głębszego, możesz się zawieść.


3 komentarze:

  1. Dobrze że klimaty w filmie sie przeplatają dzięki czemu są bardziej widoczne dzieki ich kontrastowi. Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawy film - polecam i nawzajem

    OdpowiedzUsuń
  3. TosiMama9:45 PM

    Oj nie, to zupełnie nie są moje filmowe klimaty, więc raczej nie namówisz mnie na jego obejrzenie.

    OdpowiedzUsuń