Kolejny piękny dzień
Dziś była naprawdę piękna, słoneczna pogoda, więc postanowiłam wybrać się do piekarni Kozielski. To wyjście miało dla mnie duże znaczenie. Dostałam zaproszenie na warsztacie i pomyślałam, że warto z niego skorzystać.
Usiadłam przy stoliku, zamówiłam kawałek ciasta i na chwilę zwolniłam tempo. Bez pośpiechu. Bez żadnych planów. Czasem to wystarczy.
Obserwowałam, jak ludzie wchodzą i wychodzą. Zwykły ruch, zwykły dzień. Wzięłam pierwszy kęs. Zatrzymałam się na moment. To była taka mała rzecz, a jednak poczułam spokój. Może nie potrzebujemy wielkich planów. Może wystarczy po prostu wyjść, usiąść i dać sobie chwilę wytchnienia.
Po pracy wpadłam jeszcze do optyka, bo moje okulary się zepsuły. Niestety, przez kilka dni będę musiała się bez nich obejść. Wydaje się to drobiazgiem, ale naprawdę zmienia codzienność. Wszystko jest trochę mniej wyraźne. Ten dzień uświadomił mi jedną ważną rzecz: warto łapać małe momenty, kiedy tylko się da.
A ty? Czy dasz sobie dziś taki moment? Kiedy ostatnio zrobiłaś coś tylko dla siebie?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz