To straszny cios dla całego polskiego sportu. Jacek Magiera, który jeszcze niedawno wydawał się być w pełni sił, odszedł od nas nagle w piątek rano, 10 kwietnia. Miał zaledwie 49 lat.
Co się wydarzyło?Wszystko rozegrało się podczas rutynowego, porannego treningu. Trener, znany ze sportowego trybu życia, wybrał się na bieganie. To właśnie wtedy doszło do tragedii – Magiera nagle zasłabł. Mimo błyskawicznej reakcji służb ratunkowych i ponad godzinnej walki lekarzy o jego życie w szpitalu, nie udało się go uratować.
Ta śmierć przyszła zupełnie niespodziewanie. Magiera był uznawany za okaz zdrowia. Jako asystent Jana Urbana w reprezentacji Polski, brał aktywny udział w niedawnym zgrupowaniu kadry i nic nie wskazywało na to, by zmagał się z jakimikolwiek problemami zdrowotnymi.
PZPN oraz całe środowisko piłkarskie są w głębokim szoku. Media społecznościowe zalała fala wspomnień o trenerze, który dla wielu był nie tylko fachowcem, ale przede wszystkim świetnym człowiekiem. Aby oddać mu hołd, najbliższa kolejka ligowa zostanie poprzedzona minutą ciszy.
To ogromna strata dla polskiej piłki. Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia.
"Jacek Magiera był znany z wielkiej klasy i spokoju. Za co najbardziej ceniliście go jako trenera i człowieka?"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz