Przestańcie robić z nas bohaterów, dajcie nam po prostu żyć. O barierach, których nie widać w telewizji
Włączasz telewizor lub przeglądasz social media i widzisz kolejny nagłówek: „Niezłomny! Mimo niepełnosprawności zdobył Mount Everest!”. Czytasz to, a w głowie pojawia się natrętna myśl: „A ja dzisiaj znowu usłyszałam szept za plecami, bo pomalowałam usta czerwoną szminką ”.Wokół tematu niepełnosprawności narosła narracja „superbohaterów”
Oczekuje się od nas, że będziemy codziennie dokonywać cudów, żeby zasłużyć na akceptację. Jeśli nie wygrywasz medalu, stajesz się niewidzialny. Albo gorzej – stajesz się problemem.
Mit „przełamywania barier” a ściana w urzędzie pracy Wielu z nas nie czuje dumy z pokonywania barier, bo najważniejsze drzwi wciąż pozostają zamknięte.
Mowa o rynku pracy. Praca to nie tylko pensja. To powód, by wstać rano, poczuć się potrzebnym i decydować o własnym losie. Tymczasem rzeczywistość to setki wysłanych aplikacji i cisza. Pracodawcy wciąż boją się niepełnosprawności, wolą zapłacić karę na PFRON, niż dać szansę.
Bez pracy „przełamywanie barier” to tylko puste hasło z plakatów promocyjnych.„ Po co ona się tak stroi?” – prawo do kobiecości i stylu Druga, niezwykle intymna bariera to spojrzenia i komentarze otoczenia. Społeczeństwo często odmawia osobom z niepełnosprawnościami prawa do atrakcyjności. Kiedy pełnosprawna dziewczyna zakłada odważną sukienkę i robi mocny makijaż, słyszy komplementy. Kiedy robi to dziewczyna z niepełnosprawnością, wywołuje to sensację, zdziwienie, a czasem nawet niesmaczne komentarze.
Jakby wózek, kule czy proteza oznaczały, że rezygnujesz z bycia kobietą. Jakby dbanie o siebie było fanaberią, a nie podstawową potrzebą wyrażenia siebie. Wzrok przechodniów potrafi ranić mocniej niż brak podjazdu pod krawężnik. Czego naprawdę potrzebujemy? Nie potrzebujemy kolejnych braw za to, że wyszliśmy z domu.
Potrzebujemy Normalności – prawa do bycia przeciętnym, do gorszego dnia i do noszenia szpilek lub jaskrawych cieni do powiek bez szeptów za plecami. Szansy na rynku pracy – otwartych głów rekruterów, którzy oceniają umysł i umiejętności, a nie ograniczenia ruchowe. Zwykłego szacunku – bez litości, bez nadmiernej ekscytacji, bez oceniania naszego wyglądu
.Przełamywanie barier nie powinno leżeć tylko po naszej stronie. Najwyższy czas, aby to otoczenie przełamało bariery w swoich głowach. Jesteśmy tu, jesteśmy tacy sami jak Wy i mamy prawo wyglądać i żyć dokładnie tak, jak chcemy.
Przestańcie patrzeć, zacznijcie widzieć. Podaj dalej, jeśli uważasz, że prawo do stylu i pracy należy się każdemu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz