Koniec z efektem „czerwonego królika”! Znalazłam płyn dwufazowy, który robi magię na oczach

Dziewczyny, musimy poważnie porozmawiać o wieczornej rutynie. Ile razy zdarzyło Wam się stać przed lustrem i trzeć oczy wacikiem tak mocno, że aż piekły, a wodoodporny tusz i tak nie chciał odpuścić? Ja miałam tak regularnie. Efekt? Podrażniona, ściągnięta skóra i czerwone oczy. Koszmar. Na szczęście trafiłam na produkt, który totalnie zmienił moje podejście do demakijażu. Mowa o dwufazowym płynie od Farmasi. 



Jeśli jeszcze go nie znacie, to obiecuję – Wasza skóra Wam za niego podziękuje! Zamiast tradycyjnego tarcia, tutaj działa czysta magia.

  •  Wystarczy mocno wstrząsnąć butelką, żeby obie fazy się połączyły, nasączyć wacik i po prostu... przyłożyć go do oka
  • Chwila cierpliwości i makijaż dosłownie sam zostaje na waciku. 
  • Płyn bez problemu radzi sobie z:grubą warstwą mocnego tuszu, zastygającym i eyelinerami, ciemnymi cieniami i kredkami, długotrwałymi, matowymi pomadkami. Ulga, którą czuć od razu
 Najbardziej urzekło mnie to, jak ten płyn traktuje skórę. Moje oczy są potwornie wrażliwe, a po tym produkcie nic nie szczypie i nic nie piecze. Co najważniejsze – nienawidzę tego uczucia, kiedy po kosmetykach dwufazowych na twarzy zostaje ciężka, lepka i tłusta warstwa, przez którą nic nie widać. Tutaj tego nie ma! Skóra po zmyciu jest niesamowicie świeża, czysta i miękka w dotyku. Demakijaż i pielęgnacja w jednym? Tak! Ten płyn nie tylko oczyszcza, ale też dba o cerę.

 W składzie znajdziecie ekstrakt z zielonej herbaty oraz witaminę E. Dzięki temu, zamiast uczucia ściągnięcia i suchości, dostajemy genialny, pielęgnacyjny komfort. Skóra po ciężkim dniu dostaje porządny oddech. Dla mnie to absolutny niezbędnik na półce, zwłaszcza jeśli robicie makijaż codziennie. To po prostu święty spokój w bumelce.

Dajcie znać w komentarzach, jak wygląda Wasz wieczorny demakijaż! Też macie problem z zmywaniem wodoodpornych kosmetyków, czy znalazłyście już swoich ulubieńców? Czekam na Wasze komentarze! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz