Miały być zakupy, a skończyła się interwencja! 5 kosmetyków, których nie powinnam była kupować (ale nie żałuję) Miał być szybki wypad do Hebe po szampon. Wyszłam z pełną siatką i poczuciem winy. I wiecie co? Nie żałuję ani złotówki. Jeśli szukasz wymówki żeby NIE kupować, to nie ten wpis. To jest moja lista 5 kosmetyków uzależniających - ostrzegałam! 1. Serum z efektem glass skin - Kimoco Lift Up Myślałam że glass skin to tylko filtr na TikToku. Aż zaczęłam używać tego serum. Cera napięta, rozświetlona, bez efektu tłustości. Używam rano, 3 krople na wilgotną skórę. Efekt? Ludzie naprawdę pytają czy byłam u kosmetyczki. 2. SPF którego nie czuć - Glass Skin SPF 50 Najlepszy SPF to taki którego chcesz używać codziennie. Ten nie bieli, nie roluje się pod makijażem i daje to słynne glow. Koniec z wymówką "nie lubię SPF-ów". 3. Serum pod oczy które kasuje nieprzespane noce - HDRèY Pracujesz rano, czasem mało śpisz? To jest mój ratunek. Lekka konsystencja, nie wchodzi w zmarszczk...
Blog Izabeli O dziennikarstwie, ludziach i małych radościach, które rozświetlają dzień.